owoce z mojej bajki

Ubiegły weekend spędziłam na wsi. Cudowny upalny weekend, chciałoby się napisać pod gruszą, ale grusza nieco dalej rośnie, ja pod orzechem leżałam i pod ogromnym świerkiem siedziałam przy stole. Sielskie anielskie lenistwo. Już za parę dni, za dni parę znów tej przyjemności zaznam :) A kiedy nie leniuchowałam w sposób tak jawny i oczywisty, szłam … (przeczytaj więcej)

458 total views, no views today

Facebook