najnudniejsza robótka na świecie

Dobry wieczór. Zaopatrzywszy się w paczkę chusteczek i kubek herbaty z miodem i cytryną, wpadłam pokazać kolejne dziergadło. Dziergadło tak nudne, że miałam go szczerze dosyć już po kilku rzędach. Ale dobrnęłam do końca. I powstał szalik. Taki zwykły, gruby i długi zimowy szalik. Cudowny! Mięciutki, milutki, puchaty i w kolorach, które bardzo lubię. Uwielbiam … (przeczytaj więcej)

595 total views, no views today

otulam się, otulam…

Moje małe poncho – narzutka jest gotowe! Prezentuje się tak:     Zdjęcia nie najlepszej jakości, ale szybko pokazać chciałam, bo podoba mi się bardzo :) Będą lepsze, jak dorobię mitenki do kompletu! Niesamowicie miło się to dziergało i co najważniejsze – bez szycia. Jestem naprawdę zadowolona. Oby tylko w noszeniu dobrze się sprawowało (mam … (przeczytaj więcej)

427 total views, 1 views today

nowe czerwone COŚ

Skończyłam już dobrych parę dni temu, dziś nareszcie mogę pokazać. Moje nowe coś, co nie wiem jak właściwie nazwać, powiedzmy, że jest to wdzianko. Proste i niezwykle przyjemne w robocie, milutkie w noszeniu. Wyrób uważam za udany, choć powiem szczerze, tego kołnierza mocno się obawiałam, bo jest z gatunku „podoba mi się u kogoś, na … (przeczytaj więcej)

539 total views, no views today

bratek na ludziu :)

Zdjęcia takie, że prawie nic na nich nie widać… i chwilowo niestety chyba nie jestem w stanie zrobić lepszych. Ale niech będą, może mimo wszystko lepsze to niż nic :) To jeszcze ciągle jest niedokończone. Od tych kwiatków bratków powinny według mojego pierwotnego planu odchodzić łodyżki w taki sposób, aby oplatać cały karczek, ale niekoniecznie … (przeczytaj więcej)

493 total views, no views today

wreszcie coś o robótce :)

Zastanawiam się, czy ktoś w ogóle jeszcze pamięta, że ja tutaj robię na drutach… Przypomnieć chciałam, że robię :) Chociaż nie, właściwie to już nie robię. Dziś prułam. I diabli mnie przy tym brali. Matko jak ten mój fiołek/bratek opornie się pruł! Niedawno pisałam, że brakuje 20 cm rękawa. Postanowiłam wreszcie dziś to skończyć. Tak … (przeczytaj więcej)

340 total views, no views today

wyznania zakupoholiczki

Wiem, wiem, miałam nic nowego nie kupować, wyrabiać zgromadzone miesiącami (latami) włóczkowe zapasy, ale te druty moje nowe… no tak mi się na nich bosko robi, że zapragnęłam mieć ich więcej. A jak już do dziewiarki weszłam, to na samych drutach się skończyć nie mogło. Zaczęłam wrzucać do koszyka i wrzucać i wrzucać, dopiero przy … (przeczytaj więcej)

366 total views, 1 views today

dżdżownica padisah

Wreszcie pokazuję coś robótkowego. Choć nie ma się za bardzo czym chwalić… Oto i moja dżdżownica padisah. No nieźle długo ją mordowałam.   40 dag Himalaya Padisah, druty 5 mm, pomysł z głowy I od razu mówię – nie podoba mi się, nie jestem zadowolona, rozważam bardzo poważnie, czy prucie nie byłoby najlepszym rozwiązaniem. Nie … (przeczytaj więcej)

688 total views, 1 views today

nareszcie Jaśmina

Skończyłam! Wreszcie! Udało się, mam, mam, mam!!! Nawet już wypróbowana w praktyce! Moja Jaśmina! :) Oczywiście od razu pokazuję. Zdjęcia robiło moje starsze dziecię, jakość jak na początkującego fotografa zestresowanego gadaniną matki „Tylko mam dobrze (chudo) wyglądać na tych zdjęciach, nie ruszaj aparatem, całą postać rób, żebym czasem bez głowy się nie okazała… pokaż coś … (przeczytaj więcej)

467 total views, no views today

Facebook