“Pieczara gromów” – Dean Koontz

Rzadko sięgam drugi raz po tę samą lekturę. Najczęściej dzieje się tak wtedy, gdy niesamowicie mi się ona podobała. Bywa jednak, że czasami zawodzi mnie pamięć. Książkę “Pieczara gromów” Deana Koontza czytałam po raz pierwszy kilka, może nawet kilkanaście lat temu. Sądzę, że wtedy powieść nie wywarła na mnie piorunującego wrażenia, gdyż kompletnie nie pamiętałam … (przeczytaj więcej)

1,219 total views, 1 views today

“Cieniste ognie” – Dean Koontz

Idealne zdrowie, wieczna młodość, niezmienna oszałamiająca uroda, wreszcie nieśmiertelność. Marzenia, które snuje każdy. Dla bohatera książki, jaką ostatnio przeczytałam stały się obsesją. Był w nieco lepszej niż przeciętny marzyciel sytuacji – jako naukowiec zajmujący się badaniami genetycznymi posiadał wiedzę oraz możliwości, by eksperymentować. Ingerencja we własny genotyp może jednak łatwo wymknąć się spod kontroli i … (przeczytaj więcej)

930 total views, no views today

“Kątem oka” Dean Koontz – moja opinia

Szaro-bura pogoda. Gęste chmury szczelnie zasłaniają niebo, krople deszczu posępnie uderzają o parasol. Na przystanku coraz większy tłum. A w mojej torebce coraz bardziej zniecierpliwiona lektura. Podjeżdża tramwaj. Wsiadam, zajmuję miejsce i natychmiast przenoszę się w świat wykreowany przez mego ulubionego  Deana Koontza. Z radością i smutkiem. Bo wiem, że dziś z tego świata już … (przeczytaj więcej)

660 total views, no views today

“Wesołe miasteczko” Dean Koontz

Na tej książce nie zostawię suchej nitki. Czytając nie mogłam uwierzyć, że taki gniot wyszedł spod pióra mojego ukochanego autora. “Wesołe miasteczko” to bez dwóch zdań najgorsza z powieści Koontza, która wpadła mi w ręce.     Fabuła zapowiadała się interesująco. Głównym miejscem akcji jest Największy Amerykański Lunapark – objazdowe wesołe miasteczko ze wszystkimi typowymi … (przeczytaj więcej)

376 total views, 1 views today

“Nieznajomi” Dean Koontz

Cały dzień chodziłam sfrustrowana i zdecydowanie nie w humorze. Nie mogłam znaleźć sobie miejsca, ani nic nie było w stanie zająć mnie na dłużej. Powód był jeden. Nie miałam co czytać! Jak tu żyć? Jak tu żyć??? Bez książki w ręce… miała starczyć na co najmniej jeszcze jeden dzień. Zbyt szybko pochłonęłam poprzednią lekturę. Książka, … (przeczytaj więcej)

721 total views, 1 views today

Facebook