Kolorowanka “Crazy Drawings 2”.

“Crazy Drawings 2” to niedawno wydana druga część  książki z antystresowymi obrazkami do kolorowania. Jest ona inna niż wszystkie kolorowanki, które mam na swojej półce (a od czasu, kiedy rozpoczęłam przygodę z zabawą w nadawanie rysunkom kolorów, uzbierało się ich kilkanaście). Cieszę się, że ta pozycja znalazła się w mojej kolekcji. Jest zdecydowanie warta uwagi i dlatego chcę Ci dziś o niej opowiedzieć.

Dla każdej osoby kolorującej najważniejsze są obrazki. Muszą się nam podobać, bo inaczej całe to relaksacyjne czy antystresowe kolorowanie nie miałoby przecież sensu. Wiadoma rzecz, że są różne gusta i upodobania. Biorę do ręki kolorowankę (lub oglądam w internecie filmik, czy zdjęcia z jej wnętrzem) i zazwyczaj czuję, czy się polubimy. Z “Crazy drawings 2” od razu wiedziałam, że będzie mi się dobrze współpracować. Pokażę Ci tylko kilka stron ze środka. Ale jeśli chcesz zobaczyć wszystkie – nic prostszego. Idź na Crazy Drawings fanpage, pooglądaj zdjęcia, zainspiruj się pracami innych. Popatrz tylko… może się zakochasz ;)

crazydrowings2(3)

crazydrowings2(5)

crazydrowings2(4)

Ładne, prawda? Zdradzę Ci mały sekret. Gdy je pomalujesz na swój własny i niepowtarzalny sposób, będą jeszcze piękniejsze, wiem, co mówię ;)

Może zdarzyć się, że nie masz natchnienia. Wtedy z pomocą przybędzie okładka. Znajdziesz na niej kilka przykładów, jak można pomalować daną stronę. To bywa przydatne. Ja nigdy z podpowiedzi nie korzystam, ale jeśli ktoś lubi – czemu nie. Poza tym zawsze dobrze jest zobaczyć dany obrazek w kolorze, przecież dlatego tak lubię przeglądać kolorowankowe grupy i zdjęcia prac na instagramie. Pewno nieraz Ci się przydarzyło zachwycić się czymś, na co bez kolorów nie zwróciłabyś (nie zwróciłbyś) uwagi, lub wręcz wydawało Ci się brzydkie. Ja tak miewam ;)

Podoba mi się, że te inspiracje w “Crazy Drawigs 2” umieszczone są właśnie na okładce. Nie zajmują miejsca, nie przeszkadzają, a fajnie, że w ogóle są.

crazydrowings2(2)

 

Kolorowanka wydana jest w formie notesu ze sprężyną. To bardzo dobre rozwiązanie. Nie trzeba martwić się, że książka nam się rozklei lub męczyć z  rozkładaniem kartek, zaginaniem grzbietu itd. Wybierasz obrazek, przekładasz strony i spokojnie możesz przystąpić do pracy. I w tym momencie spotka Cię największa i najprzyjemniejsza niespodzianka…

Drugą, tak samo ważną jak obrazki rzeczą jest rodzaj papieru, na którym kolorowanka została wydrukowana. Najpiękniejsze obrazki wydane na koszmarnym papierze tracą na atrakcyjności. Tutaj papier jest cudowny! Współpracuje idealnie z każdym przyborem. Kartki są dwustronnie drukowane, ale papier jest na tyle gruby, że nic na drugą stronę nie przebije, nic się nie zniszczy, nawet przy malowaniu kredkami akwarelowymi na mokro, nic nie przesiąknie, ani się nie zmarszczy (oczywiście mowa o rozsądnym używaniu wody ;)) Jestem maksymalnie zachwycona. Tak powinny być wydawane wszystkie kolorowanki!

Pokażę Ci trzy prace z “Crazy Drawings2”, które pomalowałam różnymi sposobami.

  • Kredki Derwent Coloursoft i jedna czy dwie Polycolor Koh-I-Noor.

Używałam tutaj też burnishera i blendera Derwentu. Kredki dobrze się mieszają, żadnych zgrzytów czy ścierania papieru. Wszystko działa idealnie.

 

crazydrowings2(6)

 

  • Pisaki Kid Couleur Bic, bardzo delikatnie podciągnięte kredkami Koh-I-Noor Mondeluz (na sucho).

Żadnych śladów po drugiej stronie, nawet najmniejszych – jeśli lubisz kolorować pisakami, mazakami, cienkopisami czy markerami – śmiało możesz to robić, bez obaw, że zepsujesz obrazek pod spodem. To naprawdę bardzo, ale to bardzo rzadkie wśród kolorowanek. Jestem pod wrażeniem. Ty też będziesz :)

 

crazydrowings2(7)

 

  • Tusz w kredce Derwent Inktense (oczywiście całość musiałam mazać wodą, by uzyskać takie kolory).

Wszystko, co kolorowe, było mokre, a papier nawet się nie zmarszczył. Chyba już nie muszę dodawać, że na drugą stronę też nic nie przeciekło? :)

 

crazydrowings2(8)

 

Jedyne, co bym zmieniła w tej książce, to trzy, może cztery obrazki, na jakieś bardziej w moim guście oraz tylną część okładki na grubą tekturową, na tyle sztywną, żeby nie trzeba było używać żadnej podkładki czy stolika. Ale i tak tę kolorowankę oceniam na piątkę :)

Jeżeli zastanawiasz się, gdzie można kupić “Crazy Drawings 2”  KLIKNIJ TUTAJ. Pewno są tam też wszelkie informacje, o których być może zapomniałam napisać oraz poczytasz opinie innych osób.

Pamiętaj – kolorowanie uzależnia! ;)

Pozdrowienia!

Ania

 

2,716 total views, 1 views today

  • Bardzo ładne obrazki do kolorowania i te pokolorowane przez Ciebie oczywiście przepiękne, najważniejsza jest wyobraźnia, a Tobie pomysłów nie brakuje. Pozdrawiam serdecznie i już zaglądam w podany link. Mały prezent na Mikołajki sprawiony sobie jeszcze nikomu nie zaszkodził. :)

  • Maugo Ron

    Piękne Twoje „pokolorowania” – zajrzę na podana stronkę, to może być całkiem ciekawy pomysł na prezent. Dobrym pomysłem na „odstresowanie przez malowanie” jest również rysowanie własnych mandali :-) spróbuj koniecznie!

  • Oliwka

    Bardzo ciekawy pomysł z tymi kolorowankami dla dorosłych , na pewno o wiele lepiej odstresować się tak niż przez marudzenie w domu :) w końcu bliscy mają być szczęśliwi a nie cierpieć przez nasze złe dni. :)

  • Nie dawno odkryłam jak bardzo takie kolorowanki potrafią człowieka wyciszyć :)

  • Zgadzam się, że kolorowanie uzależnia:-) Ja uwielbiam te wszystkie antystresowe kolorowanki. I gdybym tylko miała więcej czasu, chciałabym mieć je wszystkie. Obecnie poszukuję kredek idealnych:-)

  • Świetny artykuł. Będąc trochę pod jego wpływem sam zamówiłem część drugą, choć jeszcze nie skończyłem (w sumie nie zacząłem dobrze) bazgrołów. Chciałem się zapytać, jak kolorowała Pani kawę? Chciałem spróbować kolorowania flamastrami, ale jakoś mi to nie idzie.. – po prostu gdy „najadę” na to samo pole, robi się ciemniejszy. Czy trzeba to robić aż tak starannie, czy może jest jakaś inna metoda? Pozdr.

    • Bardzo rzadko koloruję coś flamastrami, ale jeśli już to robię (tak jak w przypadku kawy), to właśnie staram się tak dokładnie paseczek po paseczku, żeby jak najmniej pomalować kilka razy to samo miejsce. Nie znam lepszej metody niestety. Pozdrawiam :)

Facebook