kolorowanki dla dorosłych

Gdy byłam dziewczynką w wieku szkolnym, uwielbiałam kolorować. Niestety moje lata dziecięce przypadły na czasy, kiedy nie można było wydrukować sobie miliona obrazków z internetu, a zakup książeczek do kolorowania, szczególnie na wsi, gdzie mieszkałam, graniczył niemal z cudem.

Czasami cuda się zdarzały. Mama wracała z pracy i ze swojej ogromnej torebki zawierającej setki tajemniczych i fascynujących dziecięce oczęta przedmiotów, wyjmowała dwie kolorowanki – po jednej dla mnie i dla mojej siostry. Drżącymi rękami przewracałam kartki.

Zaczynałam od kolorowania obrazków najgorszych, tych, które najmniej mi się podobały. Najfajniejsze “oszczędzałam”, chowałam do szafki i trzymałam “na potem”, by radość posiadania czyściutkich czekających na kredki rysuneczków przedłużyć. A gdy nadchodził ich czas… no cóż… często okazywało się, że moje obrazki zostały już pokolorowane, że zostały nie wiadomo kiedy podstępnie wykradzione i byle jak pomazgrolone przez moją młodszą siostrę…

Siostra chyba wyrosła z kolorowania. Ja niezupełnie.

W  ubiegłym tygodniu zdecydowałam się na zakup kolorowanek dla dorosłych. Słyszałam o nich od dłuższego już czasu, ale dopóki były jakimś wirtualnym pojęciem, nie ruszały mnie aż tak bardzo. Któregoś dnia wpadły mi w ręce. Namacalnie i bardzo głęboko. Nie potrafiłam się oprzeć. Nie umiałam ich nie kupić.

Wybór jest ogromny. Trzeba pooglądać i wybrać taką, która najbardziej się podoba. Ja nie miałam z tym najmniejszego problemu. Kupiłam absolutnie cudowny “Tajemny ogród” oraz nieco mniej cudowną, ale oczywiście bardzo fajną  „Kreatywność i mindfulness”.

Kto zgadnie od której zaczęłam kolorowanie? ;)

mindfulness

W książce “Kreatywność i mindfulness” podoba mi się wiele rzeczy.

Przede wszystkim papier. Kartki są grube, nie mną się ani nie podrą tak łatwo. Spokojnie można kolorować pisakami czy cienkopisami (oczywiście z umiarem, przy wielokrotnym namiętnym malowaniu po tym samym miejscu kartka na pewno się uszkodzi). Papier bardzo dobrze współpracuje również z kredkami i długopisami.

Okładka – gruba, tekturowa, świetnie chroni książkę przed zniszczeniem. Stanowi też doskonałą podkładkę w trakcie kolorowania, nie musisz szukać już niczego dodatkowego.

Obrazki – najwięcej tutaj wzorów. Esów – floresów. Znajdą się sporadycznie motyle czy muszle, ale wzory zdecydowanie dominują. Małe, duże, z cienkimi konturami i grubymi, niesamowicie szczegółowe i takie nieco mniej. Trudniejsze i prostsze. Wszystkie jednakowo wciągające.

1

Nie myślałam, że wpadnę w to aż tak bardzo. Na razie fascynuje mnie jak czarno – biała plątanina linii, dzięki mojej dłoni nabiera życia, wybucha kolorami, które dla niej wybieram, odkrywa przede mną zupełnie nowe oblicze. To takie trochę czarodziejskie. A ja zawsze lubiłam czary.

kolorowankidladorosłych3

 Bierzesz kredkę i szurając nią o papier tworzysz swoją wizję wzoru, który ktoś dla Ciebie przygotował. Ten sam wzór można przecież pomalować na setki różnych sposobów. Koloruję tak, jak podoba się właśnie mnie. Ale chętnie zobaczyłabym, jak do tej samej strony w kolorowance podszedł ktoś inny, jak wygląda wersja stworzona przez niego. To naprawdę może być ciekawe.

kolorowankidladorosłych4

Kolorowanki wyciszają, uspokajają myśli i wprowadzają w świat fantazji. Uśmiecham się tylko, gdy ktoś mówi “To dobre dla przedszkolaków”. Tak, oczywiście, kolorowanie jest bardzo dobre dla przedszkolaków. Niech przedszkolaki malują zawzięcie i jak najwięcej swoich pięknych dziecięcych obrazków, rozwijając wyobraźnię i sprawność małych rączek, całym sercem jestem za. Całym sercem polecam też spróbować tego dorosłym. Z kolorowankami dla dorosłych rzecz jasna.

kolorowankidladorosłych1

Moja opinia na temat książki “Kreatywność i mindfulness” jest jak najbardziej pozytywna. Nigdy nie przepadałam za takim rodzajem wzorów, a jednak od kilku dni koloruję je z zachwytem. Szkoda tylko, że to taki ogromny pożeracz czasu. Dziś zaczęłam nastawiać sobie czasomierz, żeby nie odpłynąć na caluśki dzień ;)

kolorowankidladorosłych2

A “Tajemny ogród”, którym jestem oczarowana do granic możliwości, leży i czeka… wkrótce się za niego zabiorę. Dobrze, że moja siostra jest daleko :)

Zdjęcia z kolorowania na bieżąco będą się pojawiały na Instagramie. Zaglądaj też na Facebooka – zamieszczam tam różne ciekawostki, których nie znajdziesz na blogu :)

Pozdrowienia i uściski!

I pędzę kolorować….

A Ty? Kolorujesz?

Ania

8,614 total views, 1 views today

  • Po prostu piękne.

  • Przepiękne kolorowanki – kreatywne, inspirujące i budzące jakąś tęsknotę z czasem beztroskiego dzieciństwa….Pozdrawiam:)

  • Słyszałam o nich już trochę wcześniej. Uważam, że to może być bardzo fajny sposób od czasu do czasu na odstresowanie się i ćwiczenie umiejętności skupienia.

  • Kurczę, chyba w końcu muszę się skusić na te kolorowanki. Biorę teraz udział w wyzwaniu Ilobahie i Zenja i naprawde to świetna zabawa – tutaj miałabym nieco łatwiej, bo nie rysowałabym, a tylko kolorowała jak fantazja mnie poniesie :)

  • Właśnie nie koloruję i cały czas tylko zazdroszczę posiadaczom tych kolorowanek. W weekend poszukam jednak po sklepach, u mnie za mała miejscowość i nie ma.

  • Super sprawa- ja również już dawno temu zakupiłam sobie taką kolorowankę;) Wtedy jeszcze nie było takich fajnych wzorów i takiego wyboru dla dorosłych, więc ta moja jest trochę słaba… i chyba dlatego nie mogę się za nią zabrać … :(

  • Dobra wygląda fajnie, ale … ja zawsze wyjeżdżałem za linie :D Jest wersja dla takich mniej dokładnych ? ;)

  • Rewelacja, chyba się skuszę :)

  • Jeszcze nie – ale na pewno zacznę!! super miejsce i super książka!!

  • Świetnie to wygląda, zwłaszcza już pokolorowane. Nie miałam pojęcia że coś takiego w ogóle istnieje. Jak już będę miała duuużo wolnego czasu, to może sobie kupię coś takiego, żeby się odprężyć :D

  • Nieidealnaanna

    Cudo, czekam i nie mogę się doczekać, kiedy dostanę od męża obiecaną kolorowankę dla dorosłych o świecie mody.. :)

  • Dominika Wrońska

    Ale cudne wzory z tego powstają – pomyślałam, że chciałabym mieć taką pościel :D myślę, że to świetny sposób na odstresowanie, bo można skupić się tylko na tym co TU i TERAZ. Mamy jedną wspólną cechę – ja też zawsze to co najlepsze zostawiam na koniec :) Pozdrawiam!

  • paula

    jakie kredki/flamastry dają najpiękniejsze efekty?

Facebook