Co z moją aktywnością fizyczną?

Lipiec to taki dziwny miesiąc, w którym co roku odpuszczam sobie zdrowe odżywianie, aktywność fizyczną i szeroko pojęte ogólne dbanie o siebie. Nie dlatego, że tak sobie wymyśliłam, czy tak chcę. Po prostu tak mi jakoś samo bezwiednie wychodzi. Choć wolałabym, by nie wychodziło. Wakacje, wyjazdy, imprezy i letni luz, upały, próbowanie nowych smaków, no i różne takie… Tak, tak, wiem, że to tylko głupawe wymówki ;) Zasadniczo nie ma dla nich usprawiedliwienia i choć jestem jak co roku trochę zła na siebie o te grzeszki, to jednak mimo wszystko wcale ich nie żałuję. Nie zemściły się na mnie na szczęście w żaden sposób. Ale stanowczo mówię im już DOŚĆ.

W lipcu, aby całkiem nie zapuścić swego zdrowia i kondycji postanowiłam spróbować jogi. Znalazłam bardzo sympatyczny 30-dniowy program i konsekwentnie go realizowałam. Muszę przyznać, że  jestem z siebie dumna. Wytrwałam. Było świetnie.

 

 

 

 

Joga z Adriene jest bardzo przyjemna. Powiem jednak szczerze – nie poleciłabym tego komuś kto nie ma pojęcia o jodze. Bez podstawowej wiedzy o poszczególnych asanach nie ma szans na poprawne wykonanie całych sekwencji z filmików. Ja nie mam w tym temacie prawie żadnego doświadczenia i jeszcze mniej informacji o właściwym ułożeniu ciała w pozycjach. Początkowo przeżywałam swoistą euforię – zdawało mi się, że idzie mi cudownie (ha, ha, ha!). Kiedy postanowiłam zagłębić się w to bardziej, kupiłam fachową książkę. I wtedy mina mi nieco przyklapła. Brutalnie uświadomiłam sobie, że te wygibasy, które odstawiam to właśnie jakieś wygibasy są, a nie żadna joga i wiele godzin nauki przede mną. Ale ja w to wchodzę! Będę stopniowo się uczyć!

Książka, o której mowa to „Joga i ajurweda” Bartosza Niedaszkowskiego. Rzecz niesamowicie godna polecenia – pełna informacji podanych może nieco ciężkim językiem, ale naprawdę konkretnych i przydatnych. Zawiera trochę teorii i bardzo dużo zdjęć oraz opisów asan. Mnie podoba się szalenie. I na pewno pomoże mi kontynuować przygodę z jogą.

 

joga

 

 

Rozpoczął się sierpień. Wracam do dobrego trybu życia. Już będę grzeczna i zdyscyplinowana. Proszę Państwa, mam nawet opracowany plan działania! :)

Jeśli chodzi o odżywianie się – oczywiście pozostaję na diecie wegetariańskiej, oczywiście jak najmniej cukru, odzwierzęcych produktów, glutenu i produktów mocno przetworzonych oraz chemicznych substancji.

Aktywność fizyczna. 

  • Rano – 30 minut jogi z programu Happy Detoks.
  • Popołudnie – nauka asan z książki „Joga i ajurweda” (15 – 30 minut)
  • Wieczór – naprzemiennie Secret i Turbo wyzwanie Ewy Chodakowskiej.

I tak każdego dnia. No dobra – jeden dzień w tygodniu niech będzie na regenerację ;)

Czy dam radę? No pewno, że tak, co za pytanie w ogóle tu zadaję?! Zaczęłam wczoraj. Kocham ten stan poćwiczeniowy. Gdzie się ćwiczy, tam jest pot. I wtedy wiem, że dałam z siebie wszystko. Ledwo żywa, ale szczęśliwa na maxa.

Nic się samo nie wydarzy. Rusz się! Ćwicz! Zacznij już!

Pozdrowienia i buziaki!

Ania

1,709 total views, 2 views today

  • Słyszałam, że joga i rozciąganie bardzo pomaga na cellulit. Daj znać, czy faktycznie pomaga ;)

    • Pomaga :) Po miesiącu jogi widzę różnicę (nawet pomimo tego, że na początku nie do końca prawidłowo wykonywałam niektóre pozycje).

      • A robiłaś jeszcze coś, co mogło na to wpłynąć? Mam na myśli sport, nie jakieś kremy-sremy ;)

        • Nie. Przez ten miesiąc, kiedy zajęłam się jogą nic innego nie robiłam. Teraz dopiero włączyłam dwa programy Chodakowskiej, które też zresztą są dobre na cellulit. Kremom-sremom na cellulit, odchudzanie itp od dawna już nie ufam i nie używam ;)

  • justa

    czy ta joga jest dobra dla ekstremalnie początkujących i niekoniecznie wygimnastykowanych?

    • Joga w ogóle oczywiście, że tak! Nie polecam tylko na początek tego programu z załączonej playlisty, bo jednak może sprawiać problemy komuś, kto zupełnie nie ogarnia poszczególnych asan i bez sensu wykonywać je źle (jak ja na początku). Na kanale Adriene jest coś dla nowicjuszy, zobacz może akurat Ci się spodoba :)

  • Joga to nie jest to.

  • Nie lubię wysiłku, ale może spróbowałabym jogi? Kiedyś bardzo mi się to podobało, miałam też jakąś książkę mówiącą o podstawach, ale nigdy nie próbowałam robić tego na poważnie :)

  • Mam wrażenie, że jeśli chodzi o jogę musiałabym się zmobilizować i pójść na jakieś zajęcia zorganizowane, sama nie dam rady. :)

  • Aneczka chcesz być guru FIT? Bardzo duża aktywność fizyczna, godna podziwu :) Ja mam zaliczony lipiec z Turbo wyzwaniem Ewy, pierwszymi bieganiem, a od sierpnia stawiam na dietę bezglutenową i cardio z interwałami :) redukcja :)

Facebook