“Nie mów nikomu”– Harlan Coben

Wpadam do tramwaju, zajmuję miejsce, natychmiast rozsuwam torebkę i wyjmuję książkę. Wyciągając z niej zakładkę rzucam okiem na siedzenie naprzeciwko. Młody człowiek. Zaczytany aż po same uszy. Dyskretnie próbuję zerknąć na tytuł jego lektury. Uśmiecham się, kiedy unosi ją w górę. W rękach mam dokładnie taki sam egzemplarz.

“Nie mów nikomu” autorstwa Harlana Cobena.

Od tego zdarzenia minęły prawie dwa tygodnie. A ja oprócz wyżej wymienionej, przeczytałam w tym czasie jeszcze dwie inne książki tego autora. Zabieram się więc czym prędzej za pisanie recenzji. Bo jutro z biblioteki przyniosę następne…

Głównym bohaterem powieści ”Nie mów nikomu” jest lekarz David Beck. Wiedzie wspaniałe życie ze swą żoną Elizabeth. Każdego roku świętują rocznicę pierwszego pocałunku – wyjeżdżają w tym dniu nad jezioro i na pocałunkowym drzewie robią kolejne nacięcia. Trzynasta rocznica okazuje się pechowa – ktoś porywa Elizabeth, David zostaje ranny. Wkrótce potem okazuje się, że Elizabeth padła ofiarą seryjnego zabójcy, jej ciało zostało znalezione i zidentyfikowane bez najmniejszych wątpliwości.

Mija osiem lat. W dwudziestą pierwszą rocznicę pocałunku David otrzymuje dziwnego maila. Przez uliczną kamerę internetową widzi swoją żonę. Czy to możliwe, że Elizabeth żyje? I dlaczego nie można nikomu nic powiedzieć?

Rozpoczynają się poszukiwania prawdy. Niezwykle bogate w emocjonujące wydarzenia, niebezpieczne sytuacje, ciekawe i nieoczekiwane zwroty akcji. Rozwiązanie oczywiście ma zaskoczyć.

Książkę czyta się jednym tchem. Ze względu na interesującą fabułę,  prosty język, nieskomplikowany styl. Podobały mi się krótkie rozdziały, często zabawne dialogi, narracja w pierwszej (David) i trzeciej osobie (reszta bohaterów). Historia przedstawiona w powieści wciąga i jak najszybciej chcesz poznać wyjaśnienie. A zakończenie moim zdaniem jest odrobinę przekombinowane ;) Mieści się w granicach prawdopodobieństwa, jednak ostatnia strona – niepotrzebna po prostu. Coben chciał jeszcze bardziej zaskoczyć czytelnika i nieco popłynął…

Z każdą kolejną przeczytaną powieścią H. Cobena zaczynam  nabierać przekonania, że „Bez pożegnania” to jego najlepsza książka i obawiam się, że nic jej nie dorówna. Może się mylę, bo przecież niewielką część z bogatej twórczości tego autora miałam w rękach. Na pewno jeszcze po jego książki sięgnę w przyszłości. Teraz czuję jednak, że chyba muszę nieco odpocząć.

“Nie mów nikomu” Harlana Cobena jest świetną książką na wakacje. Jeśli lubisz kryminały i thrillery – na pewno Ci się spodoba. Ja oczywiście ją polecam. Podobała mi się. Choć “Bez pożegnania” jest lepsza ;)

Która książka H. Cobena zrobiła największe wrażenie na Tobie?

Pozdrowienia i uściski!

Ania

1,095 total views, 1 views today

  • Niesamowicie mnie zainteresowałaś tą książką! Uwielbiam tego typu filmy/seriale – kryminały, thrillery, natomiast nie miałam przyjemności czytać jeszcze żadnej z książek Cobena, choć wszyscy bardzo Go chwalą. Czy mogłabyś mi polecić jakiś tytuł na początek?

    • „Bez pożegnania” – zdecydowanie podobała mi się najbardziej :)

Facebook