denko 07.2015

Nadeszła połowa miesiąca, a ja dopiero wykluwam się z moim projektem denko. Lepiej późno, niż wcale. Pora pozbyć się pustych opakowań, skoro już je zbieram. W tym miesiącu nie mam ich zbyt wiele. Podoba mi się to niesamowicie, do tego dążyłam. Co najważniejsze – nie mam nagromadzonych zapasów, zużywam wszystko na bieżąco, kupuję dopiero wtedy, gdy naprawdę potrzebuję. W końcu o to w tym wszystkim chodzi, aby kosmetyk sięgnął dna.

Czasami słyszę “Po co ci to całe denko?” Właśnie po to. Aby ograniczyć zakupy. Aby mieć kontrolę nad tym co i w jakiej ilości zużywam, czego naprawdę potrzebuję. I to się sprawdza. Początkowo moje denka były wielkie – kończyłam miesiącami gromadzone, bezsensownie kupowane i jeszcze bardziej bezsensownie napoczęte i nieużywane produkty. Teraz mam tylko to, czego naprawdę potrzebuję. Puste opakowania pokazują mi w bezpośredni sposób ile kosmetyków wystarcza w miesiącu. I nie czuję potrzeby nabywania nowych, na zapas, do wypróbowania, czy z jakichkolwiek innych powodów, skoro mam jeszcze zapełnione buteleczki czy słoiczki. Mniej, prościej, szczęśliwiej.

W czerwcu wykończyłam:

1. Szampon do włosów przetłuszczających się i normalnych Joanna Naturia z pokrzywą i zieloną herbatą.

Byłam z niego bardzo zadowolona i mogę go spokojnie polecić. Dobrze mył, nie plątał włosów, ładnie się pienił i przyjemnie pachniał. Jak najbardziej jestem na tak i pewno kupię kiedyś ponownie.

joannanaturia

2. Odżywka do włosów blond Balea Professional.

Jedna z moich ulubionych i zawsze kupuję ją kiedy jestem w drogerii DM. Świetnie działa na moje włosy – nabłyszcza, nawilża, wygładza, nadaje mięsistości i miękkości. Kupie na 100%. Bardzo polecam!

balea

3. Odżywka do włosów Nivea long repair.

Kolejna ulubiona. Pisałam o niej TUTAJ, nie będę się powtarzać, nic się od tamtego czasu nie zmieniło w mojej opinii ;) Oczywiście polecam! Ja mam ją prawie zawsze wśród produktów do włosów, bo pewniaka nie może zabraknąć.

longrepair

4. Saszetka maski do włosów Biovax z aloesem.

Miałam już kilka saszetek tej maski z i całkiem dobrze ją oceniam. Nie jest to najlepsza maseczka, jaką stosowałam, ale przyzwoicie się spisuje na moich włosach. Są gładkie, łatwo się rozczesują, nie obciąża ich. Jest ok i polecam.

maskabiovaxaloes

5. Żel pod prysznic Nivea creme care.

Używam go od dłuższego czasu. Właściwie mogę śmiało powiedzieć, że ten produkt wszedł na stałe do mojej łazienki. Uwielbiam zapach tradycyjnego kremu Nivea, uwielbiam kremową pianę i to, że nie wysusza mojej skóry. Będę kupować go nadal.  Może od czasu do czasu dla małej odmiany zakupię coś innego, ale ten produkt pozostanie moim podstawowym żelem pod prysznic. Polecam!


nivea

 

6. Płyn dwufazowy do demakijażu oczu Bielenda z bawełną.

Wszyscy  już pewno wiedzą, że od dawna go używam i bardzo lubię. Nie będę na nowo wypisywać wszystkich zalet. Powiem po prostu – jak dla mnie jest doskonały! Polecam!

 

bielendaplyndooczu

 

7. Maski na twarz Schaebens.

Kocham, kocham kocham ;) Choć w tym miesiącu coś mało ich zużyłam… Trzy z poniższych są do użycia na dwa razy, jedna – porcja do zużycia w całości na raz i tak właśnie z nimi postąpiłam.

Każda (poza glinką  Totes Meer Maske) ma ładny zapach, z każdej (glinki również) byłam zadowolona i każdą chciałabym mieć jeszcze raz. Polecam!

 

maskischaebens

 

8. Woda toaletowa Dolce&Gabbana Light Blue.

Sama nie kupiłabym sobie tego zapachu ;) Nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobał, bo naprawdę był w porządku i dosyć chętnie używałam. Nie przewiduję jednak powtórki.

 

dolcegabbana

 

Ciekawa jestem czy miałaś któryś z powyższych produktów i ja się u Ciebie sprawdził. Jeśli nie miałaś – wypróbuj, może coś akurat Ci się spodoba. A ja zbieram już kolejne opakowania do nowego denka.

Do następnego wpisu!

Ania

1,253 total views, 1 views today

  • ja mam pecha do szamponów. cieżko mi wybrać taki, który by mnie na dłuższą metę zadowalał. Może u Ciebie coś znajdę.

    • czasami włosy potrzebują odmiany, czasami zmieniają sie wraz z farbowaniem czy nawet porą roku, więc nie da się niestety znaleźć idealnego szamponu na lata :)

      • Masek i odżywek również. Chociaż znalazłam kilka pewniaków, które zawsze ale to zawsze działają, nie używam ich jednak non stop, bo wtedy pewno już tak fajnie by nie było :)

        • Również mam kilka pewniaków, ale od czasu do czasu wypróbowuje coś innego – kobieca natura :)

      • moim problemem są przetłuszczające się włosy….codzienne mycie włosów mnie wykończy kiedyś.

    • Często zmieniam szampony, podobnie jak odżywki czy maski, bo włosy się przyzwyczajają, albo zmienia się struktura włosów i coś co było świetne nagle nie działa. Mam jednak kilka ulubionych, do których zawsze wracam. Ze wszystkich szamponów, które próbowałam najbardziej odpowiada mi Ultra Doux Sekrety Prowansji z lawendą i różą z regionu Grasse. Używałaś go?

  • Ania

    na ten szampon z pokrzywa chyba sie skuszę, a skoro mówisz że jest dobry,to pewnie go wypróbuje :)

  • Odżywki, szampony – a ja łysy, co mam to pić ? Hehe… pozdrawiam ;-)

    • Oj tam od razu pić, z powyższego zestawu maski na twarz na łysinkę sobie zaaplikować, coby piękna gładka i błyszcząca była :)

      • Aaaaa to moja ma to w standardzie – bez maski ;-) Podobno jest piękna gładka i błyszcząca. Hehe ;-)

  • Ja chętnie wypróbowałabym maseczki :)

Facebook