“Bez pożegnania” Harlan Coben – moja opinia

Książka “Bez pożegnania” Harlana Cobena to bez dwóch zdań jedna z najlepszych książek, które ostatnimi czasy miałam w rękach i zdecydowanie najlepsza pozycja tego autora z tych nielicznych czytanych przeze mnie do tej pory (na pewno na tych kilku nie poprzestanę!). Podobała mi się tak bardzo, że już na wstępie gorąco ją polecam. Znajdziesz w niej wszystko, co dobry thriller/kryminał powinien zawierać.

O czym opowiada?

Głównym bohaterem powieści jest Will Klein. Przed jedenastoma laty ktoś brutalnie zamordował jego byłą dziewczynę. Wszystko wskazuje, że dokonał tego jego ukochany brat Ken (rodzina nie wierzy w jego winę), Ken jednak zniknął na dobre i nikt go od tamtej pory nie widział. Tuż przed śmiercią matka bohatera wyznaje z całym przekonaniem, że Ken żyje. Wkrótce po tym Will znajduje wśród rzeczy zmarłej aktualną fotografię brata. Tego samego dnia znika obecna dziewczyna Willa – Shiela. Na jaw wychodzą coraz to nowe tajemnice. Nic nie jest takie, jakim się wydawało. Kim jest Shiela i co łączy ją z wydarzeniami sprzed lat? Do akcji wkracza FBI, płatny morderca, uparta nastolatka, właściciel znanej szkoły jogi, prostytutka wyrównująca rachunki z byłym alfonsem, transwestyta. Rozwiązanie Cię zaskoczy. Zapewniam.

Co mi się w tej książce tak bardzo podobało?

  1. Od samego początku do końca lektura trzyma w napięciu. Nie ma tutaj zbędnych opisów, przydługawych dialogów, niepotrzebnych scen. Jest akcja. Jest ciekawość, co wydarzy się za chwilkę.
  2. Bohaterowie. Bardzo dobrze wykreowani, indywidualiści z własną historią do opowiedzenia. Losy każdego są ważne i przejmujące. Szczerze – sympatyzowałam z każdym z nich. Czy powinien niepokoić mnie fakt, że nawet płatnego mordercę ostatecznie polubiłam?
  3. Poznajemy te same zdarzenia z punktów widzenia poszczególnych postaci. Zawsze podobał mi się ten sposób narracji. Tutaj czasami nawet nie do końca wiemy kogo czytamy – autor celowo i w mistrzowski sposób wprowadza nas w maliny, co bardzo, ale to bardzo lubię.
  4. Zakończenie. To dla mnie kluczowa sprawa i zawsze decyduje o ostatecznej ocenie całej książki. W “Bez pożegnania” zakończenie jest zaskakujące. Nie domyśliłam się, nie przewidziałam wszystkiego, zdziwiło mnie i wywołało uśmiech (nie dlatego, że okazało się jakoś szczególnie zabawne – po prostu nie było oczywiste i dałam się zwieść). Kocham takie zakończenia. Logiczne, wiarygodne, prawdziwe i inne niż mogłoby wynikać z wcześniejszych stron powieści.
  5. Fantastyczny kunszt pisarski Harlana Cobena. Jego lekkość stylu, poczucie humoru, dialogi – bardzo do mnie przemawiają.
  6. Tajemnice i niespodzianki. Nagłe zwroty akcji, żywa i interesująca fabuła.
  7. Kocham książki, które pozostawiają po sobie jakiś ślad, skłaniają do przemyśleń. Tak się właśnie stało po przeczytaniu tej lektury. Będę ją długo pamiętać.

Nie trać czasu. Biegnij po “Bez pożegnania” autorstwa H. Cobena. Nie zawiedziesz się. Polecam, polecam, polecam!

Daj znać, jak przeczytasz :)

Pozdrowienia i uściski!

Ania

1,066 total views, 1 views today

  • Tej książki akurat nie czytałam, miałam jednak przyjemność przeczytać sporo książek Cobena i wiem, jak bardzo wciągają. Siadasz i wciągasz się w ten świat po same uszy. Niestety po kilku książkach rozwiązanie zagadki bywa do przewidzenia, jeśli nie od razu, to po jakimś czasie. Nie zmienia to jednak faktu, że sięgam chętnie po jego nowe pozycje ;)

    • Z każdym autorem, który dużo pisze tak jest. Powiela pewne schematy i z czasem domyślamy się rozwiązania bez większych problemów. Ja Cobena odkryłam bardzo niedawno, więc jeszcze nie powinnam tego odczuwać, ale po czterech przeczytanych książkach widzę podobieństwa. Będę czytać dalej. Podoba mi się sam fakt, że jak już zacznę czytać, to nie mogę się oderwać. Coben naprawdę potrafi wciągnąć i to mi się w jego książkach podoba.

      • Na tym chyba polega prawdziwy sukces książek, kiedy siadasz i wszystko przestaje istnieć, czytasz od początku do samego końca… niestety z dziećmi to dość trudne, ale znalazłam takie książki, które sprawiły, że nawet dzieci porzuciłam na jeden dzień i dałam tacie pod pełną opiekę ;)

  • Bardzo lubię jego książki, wciągają i trzymają w napięciu. Czytałam między innymi Nie mów nikomu i bardzo mi się podobała. Chętnie przeczytam polecaną przez Ciebie. Zapowiada się bardzo interesująco :).

    • Też czytałam „Nie mów nikomu”. „Bez pożegnania” moim zdaniem jest zdecydowanie lepsza, przeczytaj koniecznie :)

      • Sięgnę po książkę :-). Dziękuję.

  • Brzmi bardzo intrygująco, własnie skończyłam czytać książkę i szukam czegoś nowego, może się skuszę:)

    • Skuś się, to naprawdę bardzo dobra książka :)

  • Fakt, książki Cobena są dobre :) Polecam przeczytać inne. Sporo napisał. Jak pracowałam w bibliotece to wiele osób zachwalało. Muszę poczytać kiedyś.

    • Czytałam tylko cztery, zdecydowanie „Bez pożegnania” jest z nich najlepsza. Wczoraj zaczęłam kolejną, zobaczymy czy mi się spodoba :) Prawdę mówiąc z dystansem podchodzę do bardzo płodnych autorów, bo bywa, że autor wraz z ilością traci na jakości, co szczególnie boleśnie widzę u mojego ukochanego Koontza. O Cobenie jeszcze nie mam w pełni wyrobionego zdania, będę go czytać nadal, ale na razie jestem na tak, choć ogólnie bez szału, bo tylko „Bez pożegnania” mnie zachwyciła, reszta z tych, które czytałam jest po prostu ok :)

Facebook