robię swoje

Koniec tygodnia. Przyjemny piątkowy wieczór. Przeglądam stronę Beaty Pawlikowskiej. Wybieram żółtą karteczkę z ostatnich dni, która podoba mi się najbardziej. Pora na mały wpis motywacyjny. Dziś będzie o tym, że jestem dziwadłem, ale nic mnie to nie obchodzi, najważniejsze, że robię swoje i jestem szczęśliwa ;)

i_do

 

Zdarzyło Ci się kiedykolwiek usłyszeć, bądź wyczytać z twarzy innych, że jesteś dziwadłem? Mnie wielokrotnie. Szczególnie od czasu, kiedy zaczęłam o siebie dbać. Najpierw byłam dziwna, bo każdego dnia ćwiczę (no komu normalnemu by się chciało???). Potem przestałam pić mleko (no jak to bez mleka???? Pij mleko będziesz wielki! Wapń, osteoporoza, białko i w ogóle… początkowo próbowałam tłumaczyć, że to wszystko mity i człowiek wcale nie potrzebuje mleka, a wręcz jest ono szkodliwe, ale szybko dałam spokój – nie ma sensu przekonywać kogoś, kto wie lepiej czego mi potrzeba). Rezygnacja z lekarstw i suplementów też okazała się być nader nienormalna (jak żyć bez lekarstw??? – każdy przecież bierze coś na katar, grypę, przeziębienie, wątrobę, włosy, odchudzanie i wszelkie inne możliwe środki przeciw aktualnym bądź przyszłym dolegliwościom, o witaminach już nie wspominając… no jak nic nie dbam o swoje zdrowie! Zachoruję, wykończę się, umrę! A ktoś, kto zażywa garść leków dziennie będzie żył wiecznie…).  Dalej wykluczyłam gluten (już całkiem Ci odbiło???). Nie. Całkiem odbiło mi w momencie, kiedy przestałam jeść mięso (na sałacie i bez lekarstw długo nie pociągniesz…) Mój ostatni detoks i joga doskonale dopełniły wizerunku dziwadła. Fajnie :)

Mam swoje zdanie. Mam swoje przekonania. Mam swoje wizje oraz małe i większe plany na przyszłość. Moje własne. To mnie mają się one podobać, mnie mają uszczęśliwiać, dla mnie mają być dobre. Jeśli błądzę, to ja będę ponosić konsekwencje. Robię to, co uważam za słuszne. Z pełną świadomością i odpowiedzialnością. I bez znaczenia jest dla mnie to, że ktoś ma inny pomysł na moje życie. To ja żyję moim życiem. To ja podejmuję działania, które wynikają z moich własnych poglądów. Jestem szczęśliwa z moimi wyborami.

Konsekwentnie, wytrwale i uparcie realizuję wszystko, co sobie zamierzyłam. Nie pozwolę nikomu zniszczyć moich marzeń. Śmiało idę do przodu. Nie tylko w dziedzinie dbania o swoje zdrowie ;) Wielokrotnie po schodach i pod prąd. Nie obawiam się co powiedzą inni. Nie jestem marionetką sterowaną przez stereotypy. Robię swoje. Z uśmiechem na ustach i harmonią w duszy.

Jestem królową swojego życia. Jestem ZDROWĄ EGOISTKĄ. I świetnie mi z tym.

Też tak spróbuj :)

Weekendowe pozdrowienia!

Ania

838 total views, 1 views today

Facebook