projekt denko (05)

Jak zwykle z początkiem miesiąca, przyniosłam dziś opakowania po zużytych kosmetykach. Pora zaprezentować wykończone w kwietniu produkty. Nie jest ich dużo, za to wszystkie są godne polecenia. I prawie wszystkie kupię ponownie :)

Zaczynamy Projekt Denko (05.2015)!

1. Płyn micelarny Bioderma Sensibio H2O.

Nie muszę chyba nikomu go przedstawiać. Bez dwóch zdań najlepszy w tej kategorii. Doskonale zmywa makijaż (twarz + oczy), nie podrażnia, nie szczypie, nie powoduje uczucia ściągania, nawilża i pielęgnuje. Nie zamierzam zmieniać. Polecam!

płynBioderma

2. Żel do mycia twarzy z algami morskimi Alverde.

Jeden z moich ulubionych – must have z drogerii DM. To oczywiście kolejne opakowanie i na pewno nie ostatnie. Doskonale myje, nie szczypie w oczy, jeśli przypadkowo tam się dostanie, nie ściąga skóry. Zapach średni, ale wybaczam mu to. Oczywiście polecam!

zelAlverde

3. Peeling morelowy do twarzy Soraya.

Kolejny produkt, dla którego nie szukam zamiennika. Bardzo wydajny, przy użyciu dwa razy w tygodniu starcza na wiele miesięcy. Ma duże drobinki, ściera raczej mocno, ale ja właśnie takie peelingi lubię. Ładny zapach, dobre działanie i ta delikatna skóra twarzy po nim… Bardzo lubię i polecam!

peelingSoraya

4. Po peelingu zawsze nakładam na twarz maskę. W kwietniu wykończyłam trzy rodzaje.

  • Alverde z dziką różą i masłem shea – gęsta o konsystencji masła do ciała, tłusta i mocno nawilżająca, praktycznie nie ma potrzeby nakładać po niej kremu. Przyjemny zapach, skóra po niej była naprawdę fajna, ale obawiam się, że przy dłuższym stosowaniu mogłaby zapychać pory, jest jak dla mnie zbyt natłuszczająca (opakowanie przeznaczone jest na dwie aplikacje, ja podzieliłam ją na cztery razy). Polecam, choć sama nie kupię więcej, bo jednak nie jest odpowiednia do mojej cery.

  • Maseczka odmładzająca Babuszki Agafii  – pisałam o niej TUTAJ, zdania nie zmieniłam, jest świetna, polecam!

  • Luxus Maske Schaebens – znamy się nie od dziś i nie przewiduję zerwania tej znajomości ;) Ma żelową konsystencję, w kolorze złota, z widocznymi mieniącymi się drobinkami (nie zostają na skórze po zmyciu maski). Bardzo ładnie wygładza i nadaje twarzy zdrowego wyglądu, rozświetla i poprawia koloryt. Polecam!

maski

5. Krem do twarzy na dzień Tołpa botanic czerwony ryż.

Bardzo sympatyczny krem, choć nie zauważyłam ujędrnienia i spłycenia zmarszczek ;) Byłam z niego zadowolona, ale raczej nie kupię ponownie. Jak dla mnie za mało nawilża. Świetnie się wchłania, nadaje się pod makijaż, nic złego nie robi, a jednak moim zdaniem czegoś mu brakuje.Można wypróbować, szału jednak nie należy się spodziewać.

kremTolpa

6. Tusz do rzęs False Lash Effect Fusion.

Najlepszy tusz ze wszystkich, których używałam. Kocham całym sercem i odsyłam do opinii na jego temat (TUTAJ). Polecam!

tuszMaxFactor

7. Szampon Ultra Doux Sekrety Prowansji lawenda i róża.

Mój ulubieniec. Wspaniale myje, nie plącze, nawilża, przyjemnie pachnie. Oczywiście polecam.

szamponsekretyprowansji

8. Maska do włosów BingoSpa – masło shea i pięć alg.

Jedyna z masek BingoSpa, która nigdy mnie nie zawiodła i zawsze działa tak samo – idealnie. To mój pewniak, kiedy chcę, by włosy wyglądały dobrze. Wydajna, nie znika z włosów, nawilża, dociąża, wygładza, nadaje miękkości i blasku. Uwielbiam i bardzo polecam!

maskaBingo

9. Maska do włosów Biovax z olejami.

Zanim ją kupiłam, miałam próbkę i wszystko wydawało się super. Kupiłam pełne opakowanie, zaczęłam używać. Niestety potwierdziła się prawda, że moje włosy nie lubią oleju kokosowego i nie przepadają za arganowym. Stosowałam maskę raz na jakiś czas, w dużych odstępach czasu i nie robiła mi nic złego, ale włosy raczej były sztywne niż miękkie i miałam problem z rozczesaniem ich. Częstego nakładania by nie zniosły, jestem pewna. Maska sama w sobie jest na pewno dobra i polecam, ale nie do takich jak moje włosów ;) Jest gęsta, nie znika, ładnie pachnie. Ale opakowanie trochę denerwuje, gdy trzeba wkładać dłoń do wąskiego pojemnika, by wydobyć maskę z dna.

maskaLBiotica

10. Odżywka do włosów nadająca objętości Balea Professional.

Każda z odżywek z tej serii Balea się u mnie sprawdza. Tę miałam pierwszy raz i chętnie kupie ponownie. Faktycznie nadaje objętości. Może nie 3X, jak obiecuje producent, ale włosów na pewno wydaje się więcej. Jak każda odżywka nadająca objętości, usztywnia trochę i nie należy spodziewać się nie wiadomo jak gładkiej i śliskiej tafli, ale coś za coś. Objętość jest dla mnie ważniejsza. Odżywka jest trochę rzadka i lubi znikać, ale wybaczam. Ładnie pachnie i włosy wyglądają po niej zdrowo. Polecam!

odzywkaBalea

11. Woda brzozowa Gloria.

Mój kultowy produkt. Kocham i nie oddam! Polecam oczywiście! :)

wodabrzozowaGloria

Używałaś któregoś z tych produktów? Jeśli tak, ciekawa jestem, czy się u Ciebie sprawdził.

Pozdrawiam serdecznie!

Ania

918 total views, 1 views today

Facebook