3 nawyki, które muszę w sobie zmienić

Nawyk – zautomatyzowana czynność nabyta przez wielokrotne powtarzanie. Coś, co robimy odruchowo, niemal nieświadomie i nie wyobrażamy sobie inaczej. Dobre nawyki nie tak łatwo jest w sobie wyrobić. Złe nawyki wyplenić jeszcze trudniej. Wprowadzenie nowego nawyku zajmuje średnio około 30 dni. A ile zajmie pozbycie się nawyków niechcianych?

krowki2

W kolejnym dniu wyzwania blogowego mówimy o nawykach, które chcemy wyeliminować. Każdy takowe posiada. Tylko czy każdy podejmie się z nimi walczyć? Ja próbuję od dawna. Z niektórymi wygrałam, ale są i takie, które pokonały mnie. Nie poddaję się. To ja będę górą. W końcu jestem królową swego życia.

3 nawyki, które muszę w sobie zmienić.

Pora jasno i wyraźnie powiedzieć sobie – dosyć! Słowo pisane ma większą moc. Niech więc moc będzie ze mną. Szkodliwe nawyki – precz!

  • czas spędzany w internecie

Budzę się i pierwsze co robię – łapię za telefon. Sprawdzam maile, facebooka, instagram i mnóstwo różnych innych stron. W ciągu dnia jeśli tylko mogę, robię to samo. Siadam przed komputerem lub biorę telefon niby na chwilkę. Coś tam sprawdzić. Ale przypomina mi się, że jeszcze chciałam zobaczyć to i zerknąć na sekundę tutaj, a potem wpadnę jeszcze w jedno miejsce i już naprawdę jeszcze tylko tu i tu i tu… i to już będzie koniec. No nie moja wina, że zobaczyłam jeszcze coś ciekawego i muszę przeczytać. I tylko jeszcze tutaj i dobra… z chwilki potrafiłoby się zrobić pół dnia jeśli mi na to pozwolić. A zanim pójdę spać takich komputerowych sesji jest przecież kilka. I obowiązkowo w łóżku jeszcze z telefonu trzeba sprawdzić, czy internet beze mnie funkcjonuje… Internet – mój największy złodziej czasu. Muszę go ograniczyć. To bez sensu być na okrągło online. Życie toczy się tu i teraz, w realnym świecie. Jak mam swoje życie przeżyć, skoro mnie w nim nie ma??? Jestem. Już jestem. Na dobrej drodze :)

  • godziny snu

Zawsze lubiłam siedzieć do późna w nocy. A rano miałam problemy z wstawaniem. Chcę to zmienić. Gdy późno wstaję np. w weekend, okazuje się, że z niczym się nie wyrabiam. Dzień mija, a ja chodzę rozmemłana… dzień jest wtedy taki krótki… Ne chcę tak. Chcę wcześnie wstawać i mieć dużo czasu na wszystko. A to oznacza, że muszę się wcześniej kłaść. Dam radę!

  • odżywianie

Gdy przeprowadzałam program HAPPY DETOKS byłam tak pięknie zdyscyplinowana. Jadłam czysto, o właściwych porach, wartościowe posiłki. Bez ochoty na podjadanie czy słodycze. Było pięknie. Po dwóch tygodniach niby jem czysto, ale widzę, że zaczynam sobie pozwalać od czasu do czasu na małe grzeszki… tu odrobinę lodów, tu odruchowo jakaś krówka, czekoladka, jakiś chlebek… tak łatwo to usprawiedliwić, że przecież odrobina nie zaszkodzi, że to tylko raz. Od drobnostek się zaczyna, ale jeśli nie zareaguję, skończy się to na ciągłym objadaniu się nic nie wnoszącymi dobrego głupotami. Nic z tego! Eliminuję nawyk pozwalania sobie na bezwartościowe jedzenie. I nawyk usprawiedliwiania takich żywieniowych odstępstw. Koniec z tym! Zamierzam jeść naprawdę zdrowo. I tak właśnie będzie!

krowki1

Nawyków, które chciałabym zmienić mam oczywiście więcej. Będę się z nimi rozprawiać, kiedy już pozbędę się powyższych. Stopniowo jeden po drugim znikną z mojej codzienności. W ich miejsce pojawią się nawyki dobre. I pozostaną ze mną na bardzo długo.

O nawykach uczestników zabawy poczytaj TUTAJ, ciekawa lektura :)

A ja zapraszam Cię na jutro. Będzie o książce.

Pozdrowienia i buziaki!

Ania

921 total views, 1 views today

  • Niestety i ja spędzam zbyt dużo czasu w internecie, choć obecnie jest to znacznie mniej niż jeszcze rok temu!

  • Ach skąd ja to znam. Ja również mam pewne nawyki…które mi dosłownie rozwalają piękne plany :). Staram się organizować, ale świat internetu mnie tak często wybija z rytmu….tyle czasu zabiera… Ta „słabość” jest temu wszystkiemu winna :D. Stosuję od pewnego czasu metodę małych kroczków i chyba coraz lepiej na tym wychodzę, ale pokusy czyhają na każdym kroku :D. Powodzenia w Twojej walce z nawykami! Pozdrawiam.

  • trzymam kciuki, żeby się udało zmienić nawyki. I niestety przyznaje się, że mam … takie same :)

  • Z tym, że Internet beze mnie pewnie już dawno nie istnieje miałam do niedawna podobnie. Teraz ograniczam się kiedy tylko mogę, wyłączam komputer wcześniej i żyje mi się zdecydowanie lepiej. Ten nawyk warto w sobie wyrobić – zmniejszyć ten czas i poświęcić go na lepsze, bardziej wartościowe rzeczy.
    Polecam również wcześniejsze wstawanie, a co za tym idzie kładzenie się spać też wcześniej. Jak dla mnie, najlepszą porą na pobudkę jest godzina 6:00 lub tuż przed – uwielbiam ten stan, który panuje dokoła, cisza i spokój :)

  • I weź tu skup się na tekście jak wszędzie tylko „Krówki” latają ;P

    • Te krówki to celowo tak latają. Częstuj się śmiało, im więcej ludzi się częstuje, tym mniej ich dla mnie zostanie ;)

Facebook