“Kątem oka” Dean Koontz – moja opinia

Szaro-bura pogoda. Gęste chmury szczelnie zasłaniają niebo, krople deszczu posępnie uderzają o parasol. Na przystanku coraz większy tłum. A w mojej torebce coraz bardziej zniecierpliwiona lektura. Podjeżdża tramwaj. Wsiadam, zajmuję miejsce i natychmiast przenoszę się w świat wykreowany przez mego ulubionego  Deana Koontza. Z radością i smutkiem. Bo wiem, że dziś z tego świata już … (przeczytaj więcej)

730 total views, no views today

Facebook