ulubione miejsce w moim mieście

Kraków jest magiczny. Krakowa nie da się nie kochać. Każdy, kto był tutaj chociaż raz, pragnie kiedyś wrócić. Ja mam to szczęście, że w Krakowie mieszkam. I nie chciałabym zamienić tego miasta na żadne inne na świecie. Bo nie ma wspanialszego. Jestem o tym przekonana na 100%.

Odkąd tutaj zamieszkałam, czuję, że to moje miasto. Wiem, że jestem na właściwym miejscu. U siebie. Od prawie 12 lat.

WYZWANIE BLOGOWE  u Uli, w którym od poniedziałku biorę udział, dobiegło już końca. Dziś ostatni dzień. Tematem jest ulubione miejsce w moim mieście. A co, jeśli każde miejsce jest tym ulubionym? Uwielbiam cały Kraków. Każdą jego dzielnicę, wszystkie miejsca tak licznie odwiedzane przez turystów i wszystkie te mniej znane. No i co by tu pokazać?

Nie musiałam myśleć długo. Jest jedno miejsce. To najulubieńsze. Dwanaście lat i trzy przeprowadzki w tym czasie. Jedno mieszkanie kilkadziesiąt kroków od drugiego i trzeciego. Przez okna widzę i ten pierwszy mój blok i ten drugi. Przy zmianie mieszkania, ani przez chwilę nie pomyślałam, by szukać go w innej części Krakowa. Bo okolica, w której mieszkam jest moim miejscem najulubieńszym. Moje osiedle i wszystkie osiedla w pobliżu, ulice, chodniki, przystanek tramwajowy, na którym każdego dnia wsiadam i wysiadam, ulubiony warzywniak (i ulubiony pan sprzedawca) oraz sklep ze zdrową żywnością, Carrefour i wielka góra ziemi, z której w czasie deszczu na chodnik spływa błotko, Oberża Sąsiadów i z zupełnie drugiej strony Cafe Kontynenty, osiedlowa biblioteka i sklepik U Steni, w którym swoją drogą rzadko ostatnio bywam, wszystko to są moje ulubione miejsca. Kocham tutaj być. Jestem tutaj szczęśliwa.

Interpretacją fotograficzną będą widoki z okna. Z mojego siódmego nieba. Miejsca najulubieńszego z miejsc najulubieńszych.

bloki

osiedle

osiedle1

osiedle2

 

Ulubione miejsca wszystkich biorących udział w wyzwaniu znajdziesz TUTAJ. Zerknij. Ja już zdążyłam zauważyć, że nie jestem jedyną osobą, która kocha Kraków ;)

Ty też go kochasz, prawda? Nie ma bardziej zaczarowanego miasta, nie ma i już! ;)

Pozdrowienia i uściski!

Ania

787 total views, 1 views today

  • Uwielbiam Kraków pomimo, że byłam tam z Drużyną Harcerską. I może dlatego wydaje mi się taki magiczny :) Teraz mam już córkę i jak tylko podrośnie pojadę do Krakowa razem z nią :)
    Ps. Jest jeszcze taka naleśnikarnia Różowy Słoń? :)

  • Oczywiście! Szkoda, że tak daleko mieszkam i tak rzadko tam bywam…
    Pozdrawiam!

Facebook