Szok Trening Ewy Chodakowskiej – moja opinia

Wzięłam do ręki płytę Ewy Chodakowskiej. Kupiłam ją jako pierwszą ze wszystkich, które mam. Nie jest to najczęściej odtwarzana u mnie płyta z ćwiczeniami. Ale zdecydowanie Szok Trening, bo o nim będzie dzisiaj mowa, zasługuje na lepsze traktowanie i opinię na blogu. Do dzieła więc!

 

szoktrening

 

Śledzę na FB fanpage Ewy Chodakowskiej. Tak, jak prawdopodobnie większość z Was. Przeglądam jadłospisy, propozycje ćwiczeń, motywacje i metamorfozy. Raz na jakiś czas biorę udział w wyzwaniach, które trenerka wszystkich Polek organizuje. Kilka dni temu postanowiłam dołączyć do najnowszego. Tylko treningi. Jadłospis wolę własny. Wczoraj do ćwiczenia przewidziany był  jeden ze starszych programów – Szok Trening z pierwszej autorskiej płyty Chodakowskiej.

 Szok Trening to zestaw ćwiczeń dla zaawansowanych. Trwa tylko 30 minut (wcześniej oczywiście należy wykonać rozgrzewkę, a na końcu – rozciąganie, które akurat na tej płycie jest bardzo słabe). Jak można przeczytać na okładce płyty, jest to trening, który ma za zadanie przyspieszyć metabolizm i spalić maksymalną liczbę kalorii, tak w trakcie, jak i kilka godzin po jego zakończeniu. Super!

Przypomniałam sobie, jak bardzo lubię ten program.

Szok trening jest programem krótkim, ale bardzo intensywnym. Jeżeli przyłożysz się do poprawnego wykonywania ćwiczeń i będziesz to robić w szybkim tempie, na pewno poczujesz swoje mięśnie i strużki potu. Przygotuj sobie wodę do picia i ręcznik do wycierania czoła, na pewno przydadzą się w trakcie ;)

Całość składa się z 3 części (po 4 minuty każda). Pierwsza faza jest nastawiona na spalanie. Robimy tu wykroki, skaczemy, chodzimy, ogólnie mówiąc – mocno się rozgrzewamy. Faza druga ćwiczy nam brzuch i grzbiet. Trzecia część zajmuje się udami i pośladkami.  Pomiędzy poszczególnymi ćwiczeniami nie ma przerw, możesz chwilkę odpocząć jedynie przechodząc z jednej części treningu do następnej. Po wykonaniu wszystkich trzech części powtarzamy całość jeszcze raz.  Czas odmierza widoczny na ekranie zegarek i przy bardziej wyczerpujących ćwiczeniach lepiej na niego nie patrzeć, by się nie załamywać jak wolno on biegnie ;)

Pierwsza część treningu wymaga sporo miejsca do ćwiczenia. Ja na szczęście takie miejsce mam. Gdyby jednak ktoś nie dysponował dużą wolną od sprzętów powierzchnią – można temu zaradzić i np. zamiast czterech ogromnych kroków wykonać dwa. Brzuch ćwiczymy na macie. Trzecia część jest już wykonywana w miejscu i tu nie musimy martwić się, że o coś zawadzimy kończynami.

Jeśli chodzi o same ćwiczenia. Znajdziemy tutaj te łatwe (np. wykroki czy podskoki), średnie (np. pompki na kolanach czy przysiad na jednej nodze) oraz trudne (np. skręty  tułowia i podnoszenie nogi w pozycji plank). To oczywiście ocena wg mojej skali i u Ciebie może ona wyglądać zupełnie inaczej ;)

W Szok Treningu Ewy Chodakowskiej najbardziej podoba mi się to, że nie ma w nim czasu na nudę. Płynnie w każdej części przechodzimy od jednego ćwiczenia do następnego i nie ma męczących powtórzeń i serii. Całość wykonana dwa razy od początku do końca nie daje Ci poczucia robienia tych samych rzeczy w nieskończoność. Szybkie tempo i duża ilość błyskawicznie zmieniających się ćwiczeń (po 8 w każdej części), sprawiają, że nie wiadomo kiedy dobijasz do radosnego i obfitującego w ENDORFINY końca treningu.

Bardzo polecam ten zestaw. Sama też będę częściej po niego sięgać :)

A dziś pora na mój ulubiony SECRET.

Nic się samo nie wydarzy! Ćwicz!

Ania

8,883 total views, 1 views today

Facebook