“Happy Detoks” Kasia Bem

“Jedz, oddychaj i kochaj (siebie!)”

Od jakiegoś czasu w mojej podświadomości regularnie pojawiała się joga. Nigdy jednak nie zdobyłam się na to, by spróbować. To coś na zasadzie “chciałabym i boję się”. Nadal się troszkę boję ;) Ale zdecydowałam się podjąć maleńkie próby w tym kierunku. Kupiłam książkę, która mi w tym pomoże.

“Happy Detoks” Kasi Bem.

happydetoks

 

Nie pamiętam już na jakiej stronie czy blogu po raz pierwszy zobaczyłam tę książkę. Spodobała mi się od razu. Zamówiłam. A kiedy otworzyłam przesyłkę, oniemiałam z zachwytu. Przeczytałam i jestem gotowa zastosować się do wszystkiego, co sugeruje autorka.

Dziś moja wstępna opinia na temat tej książki.

Książka „Happy Detoks” Kasi Bem jest przede wszystkim jest pięknie wydana. Bardzo przejrzysta, dużo zdjęć, kolorów, ramek, wyróżnionych najważniejszych rzeczy, tasiemka do zaznaczania, no i ta okładka! Szczegóły cieszą oko i sprawiają, że aż miło wziąć lekturę do ręki. Napisana jest prostym, przystępnym językiem. Czyta się szybko i przyjemnie.

A co jeśli chodzi o treść?

“Happy Detoks” to jak mówi podtytuł 10-dniowy holistyczny program odnowy organizmu. Opiera się na odpowiednim sposobie odżywiania, oddychaniu, jodze i medytacji. Krok po kroku książka poprowadzi nas ku świetnemu samopoczuciu, odmłodzi nasz organizm, poprawi stan skóry, włosów i wagę, rozjaśni umysł, doda energii. Obietnice do mnie przemawiają. Wchodzę w to! Tym bardziej, że wszystko mamy bardzo jasno i ciekawie opisane. Nic nie trzeba kombinować i wymyślać. Wystarczyć przejść do czynów. Zgodnie z dokładnymi wskazówkami. Podanymi jak na dłoni.

Na początku autorka oczywiście motywuje. Opowiada co to “Happy Detoks” i dlaczego powinniśmy z programu skorzystać. Następnie przedstawia szczegółowo wszystkie jego fazy.

  1. Eliminacja – dowiadujemy się co jeść i pić przygotowując się do detoksu.
  2. Alkalizacja – przywracamy organizmowi optymalne pH. Znajdziemy tu czarną listę produktów silnie zakwaszających, z których musimy zrezygnować i produkty jak najbardziej wskazane.
  3. Wspomaganie oczyszczania – kilka zdań o minerałach, witaminach, przeciwutleniaczach, probiotykach i enzymach oraz produktach szczególnie polecanych do spożycia.
  4. Joga, oddech, medytacja – troszkę teorii na początek, a potem dokładnie opisane wykorzystywane w Happy Detoksie asany, techniki oddechowe i medytacyjne.
  5. Realizacja programu – wyjaśnienie jak to wszystko połączyć, plan dnia, przykazania programu oraz dzienniczki oczyszczania czterech kobiet.
  6. Happy Detoks dzień po dniu – szczegółowo opisany jadłospis wraz z przepisami. Każdy posiłek na każdy dzień. Przy każdym dniu rady i ciekawostki, a także miejsce na własne spostrzeżenia i notatki.
  7. Przepisy – znajdziemy tu dodatkowe przepisy do wykorzystania już po naszym oczyszczaniu.

Przeczytałam bardzo wnikliwie na czym polega cały program “Happy Detoks”. Wszystkie jego założenia, plan dnia i posiłki. Wydaje mi się to dosyć łatwe do przeprowadzenia. Tzn. pod warunkiem, że przestawię się na tryb wczesnego chodzenia spać i wczesnego wstawania, bowiem rano trzeba poświęcić trochę czasu na Happy jogę ;) Posiłki (5 dziennie) wydają się być łatwe w przygotowaniu, smaczne i obfite, na pewno bardziej obfite niż moje obecne. Nie wymagają nie wiadomo jakich produktów. Poza tym nie odbiegają znacząco od tego, co jadam zazwyczaj, są tylko o wiele lepiej uporządkowane. Mały problem w moim przypadku polega na tym, że będę musiała gotować odrębne potrawy dla mega opornych domowników, którzy traktują wszystkie moje poczynania jako fanaberie i nie chcą się przyłączyć… po cichu liczę na to, że coś z happy jedzenia im posmakuje i się przekonają.  Tak czy inaczej jestem dobrej myśli i przy odpowiedniej organizacji dam radę (pozytywne myślenie ponad wszystko!).

Postanowione. Zaczynam od wtorku.

Aktualnie jestem w fazie przygotowywania się do detoksu. Jest dobrze. Głównie dlatego, że poza kawą nic nie musiałam eliminować z jadłospisu, bo rzeczy do eliminacji i tak nie jadam. Z kawą poszło łatwiej niż się spodziewałam.

O tym jak mi wychodzi realizacja programu “Happy Detoks” zamierzam na bieżąco informować na facebooku (POLUB, a na pewno nic nie przegapisz :))

Trzymaj kciuki (to na pewno nie zaszkodzi)!

Pozdrowienia i uściski!

Ania

5,824 total views, 1 views today

  • Aniu , jestem ciekawa jak się czujesz po tych kilku dniach i czy widzisz efekty? Śledzę Twoje happy posiłki na bieżąco na FB, uważam że to fantastyczny pomysł.

    • Ania

      Happy posiłki są cudowne i tak smaczne, że na pewno te potrawy wejdą na stałe do mojego jadłospisu. Dziś mam piąty dzień i jest to monodieta – tylko wywar warzywny, 6 porcji 300 ml co 2 godziny, więc będzie trochę ciężko, ale mam nadzieje, że dam radę :)
      Ogólnie czuje się świetnie. Co mnie zaskakuje – wcześnie się budzę i jestem gotowa bez marudzenia zacząć dzień, a to u mnie nie jest norma, bo w nocy mogę siedzieć do bardzo późna, ale rano zawsze lubiłam spać.
      Na razie efektów detoksu nie widzę, ale dopiero jestem w połowie drogi, zobaczymy co będzie dalej :) Nie poddam się! :)

  • Powodzenia w detoksie. W ostatniej Vicie był artykuł nt. tej książki, podano także kilka przykładowych dań. Faktycznie wyglądają smakowicie, a opisy nie wydają się zbyt skomplikowane:) Pozdrawiam:)

  • Powodzenia w detoksie. Jestem ciekawa efektów. Chciałabym spróbować, ale troszkę się obawiam czy dam radę. Eliminowałam kawę z diety już kilka razy, ale zawsze do niej wracam, bo kawa to dla mnie i męża taki mały poranny rytuał. Sama jej nie wypiję, ale z mężem już tak :) Pozdrawiam serdecznie :)

    • Ania

      Namów męża i razem zacznijcie Happy detoks, wtedy na pewno się uda :) Nie jest ciężko. Potrawy są pyszne i nawet w najgorszym dniu, kiedy pije się tylko wywar warzywny nie byłam głodna. Siedem dni za mną. Czuję się lekko i mam dużo energii. Z kawą poszło mi nadzwyczaj bezproblemowo, a naprawdę jestem jej dużą fanką :) Polecam Happy Detoks, na pewno warto!

Facebook