“Pentagram” Jo Nesbo

Kocham ten stan, kiedy nie mogę oderwać się od książki. Czytam i wiem, że nie przestanę dopóki nie dotrę do ostatniej strony. Stan, w którym lektura pochłania mnie bez pamięci i świat rzeczywisty nie istnieje.

“Pentagram” Jo Nesbo skończyłam w nocy o 2.27. To druga książka tego autora, która wpadła mi w ręce. Na pewno nie ostatnia!

 

pentagram

 

Komisarz Harry Hole na naszych oczach rozwiązuje zagadkę seryjnego zabójcy nazwanego Kurierem Śmierci, który na miejscu zbrodni pozostawia po sobie ślad – pentagram. Błyszczą czerwone diamenty, od pierwszej strony towarzyszy nam krew, zalewa nas fala upałów, ale absolutnie nie brakuje przy tym wody. Słuchamy tu dużo muzyki, jemy śledzie i chleb fenkułowy, regularnie wdychamy alkoholowe opary i podtruwamy się papierosowym dymem. Swoje znaczenie ma też seks.

Sprawa nie jest prosta.

Jak myślę tak jak każdy, kto czyta kryminały, ja również w trakcie lektury doszukuję się winnego, rozglądam za poszlakami, zastanawiam kto jest najmniej podejrzany, bo to pewnie ta osoba ostatecznie okaże się mordercą. Zazwyczaj typuję bezbłędnie. W tym przypadku mi się nie udało.

Jo Nesbo bawi się z czytelnikiem. Co rusz sprytnie i wiarygodnie podsuwa fałszywe tropy, wyprowadza w pole, manipuluje, zastawia pułapki, wodzi Cię za nos. Robi to w sposób doskonały – myślisz, że już wszystko wiesz, a tu… pojawiają się nowe wskazówki, całkowicie różne od poprzednich i równie jak tamte – do niczego nieprzydatne; znów idziesz złą drogą i widzisz rzeczy i zdarzenia tak, jak chce tego autor. Tutaj rzeczy i zdarzenia nie zawsze są tym, czym się wydają, bywają też zawirowania czasowe ;)

“Pentagram” to kryminał, jakie lubię najbardziej. Podobają mi się te wprowadzające w błąd igraszki, przekonywujące, nienachalne, bardzo dobrze przemyślane. Podobają mi się wyraziste postacie i sposób ich przedstawienia, ich portrety psychologiczne, dialogi. Lubię styl Jo Nesbo. Majstersztyk i już! Moja opinia nie może być inna – zachwyt, pełen zachwyt.

Zakończenie…

Jak dla mnie wyjaśnienie głównego wątku jest nieco naciągane. Zadowala mnie, jednak autor odrobinę tu przekombinował. Wolałabym coś prostszego. Z drugiej strony – gdyby zabójca poszedł prostą drogą, nie byłoby tak ciekawie w środku opowieści ;)

Książka bardzo mi się podobała. Polecam bez chwili wahania.

I lecę czytać Koontza ;)

Buziaki!

Ania

682 total views, 1 views today

  • seluna

    Pani Aniu,
    polecam zacząć czytac od początku – jest cała seria z komisarzem Hole. Każda kolejna część coraz lepsza, no i poznajemy historię Harry’ego. Wiele wydarzeń z pierwszych części jest potem wspominana, więc myślę, że warto zacząć od początku.

    Pozdrawiam,
    seluna

    • Ania

      Oczywiście tak zamierzam zrobić :)
      „Pierwszy śnieg” wpadł mi w ręce przypadkiem – koleżanka czytała, a potem w zachwycie mi pożyczyła, wpadłam w zachwyt i ja. Potem chciałam wypożyczyć po kolei, ale w mojej bibliotece tylko „Pentagram” był dostępny, chwyciłam go więc, by nie przepadł, teraz czekam niecierpliwie aż ktoś odda wcześniejsze części.

      Pozdrawiam!

Facebook