jajko

Pora na piątkową żółtą karteczkę oczywiście zapożyczoną ze strony Beaty Pawlikowskiej. Dzisiaj będzie kilka słów o jajkach. I kurach. Jedne i drugie powinny być szczęśliwe.

 

egg

 

Nie ważne, co było pierwsze, czy jajko czy też może kura,nie będę się tym zajmować, bo szczerze mówiąc nigdy mi ten dylemat jakoś nie zaprzątał bardzo głowy. Jedno jest istotne i o tym warto wspomnieć – jajko ma dawać szczęście i zdrowie.

Jajko może być w pełni wartościowe tylko wtedy, jeśli pochodzi od wolnej i radosnej kury. Wierzę w to. Dlatego kupuję jajka w sklepie tylko w ostateczności. Zazwyczaj mam je bezpośrednio ze wsi (cieszę się i jestem ogromnie wdzięczna za to, że mam taką możliwość). Pochodzą od najszczęśliwszych wolnych kur, które mogę zobaczyć, a nawet dotknąć jeśli bym miała taką ochotę (rzadko miewam; prawdę mówiąc w ogóle sobie nie przypominam bym kiedykolwiek miała ;) )

Prawdziwe jajko wygląda i smakuje zupełnie wyjątkowo. Bo wiejskie jajko naprawdę takie jest. Z jajek nie potrafię zrezygnować. Dlatego pewnie nigdy nie zostanę weganką.

Naszła mnie chęć na jajecznicę… i nie wiem, czy uda mi się przekonać samą siebie, że o tej porze może jednak nie powinnam… świeża dostawa jajek uśmiecha się do mnie z lodówki. Kury o tej porze pewnie  się nie uśmiechają, śpią w najlepsze. Może i ja powinnam się już położyć? No ale przecież ja kurą nie jestem, nawet domową. I być nią nie zamierzam ;) A jajecznica z zieloną cebulką jest taaaaka dobra…..

Jajka na miękko też uwielbiam. Ostatnio nałogowo zjadałam sadzone na grzance. Na twardo z majonezem. Albo z chrzanem. Na kanapkach. Pasta jajeczna. Już sama nie wiem w jakiej postaci lubię je najbardziej. Nie, bez jajek nie ma życia.

Lepiej pójdę już do spania… ;)

Niech żyją wolne kury!
Niech jajka zawsze się radośnie uśmiechają!

Moc weekendowych uśmiechów ślę do Ciebie (piąteczek!).

I buziaki!

Ania

495 total views, 1 views today

Facebook