kocham ćwiczyć!

Gdy w ubiegłym tygodniu po długiej przerwie od aktywności fizycznej wreszcie wróciłam do ćwiczeń, wpadłam w panikę. W trakcie treningu okazało się, że moja kondycja okropnie spadła, mięśnie się zastały i bolą, nie jestem w stanie wykonać tego, co robiłam bez najmniejszego wysiłku. Cała zdyszana i zalana potem siadłam i niczym dziecko zaczęłam beczeć. Z bezsilności i złości na samą siebie. Jak mogłam tak głupio zaprzepaścić to, na co tyle pracowałam? No jak mogłam??? Przysięgłam sobie wówczas, że już nigdy nie dopuszczę do przerwy w treningach dłuższej niż dwa dni. Nie dopuszczę i już!

Ćwiczę. Pogoda zupełnie nie sprzyja intensywnemu wysiłkowi, ale na pewno się nie poddam. Zaczynam odzyskiwać utracone siły, z każdym dniem jest lepiej, choć pewno jeszcze zejdzie zanim dojdę do punktu, z którego bezsensownie zaczęłam się cofać. Najważniejsze, że po treningu już nie płaczę, a na nowo odczuwam to endorfinowe szczęście. Wiem, że będzie dobrze. Nie ma innej opcji! Kocham ćwiczyć!!!!

Kupiłam płytę E. Chodakowskiej “Turbo wyzwanie”. Jeszcze tego nie przetestowałam w praktyce, przejrzałam tylko pobieżnie. Już mogę powiedzieć, że się z tym treningiem polubimy, na pewno nie będzie leżał odłogiem. Żadna z płyt, którą mam nie będzie leżała! :)

turbopn

 

Dzień bez aktywności fizycznej dniem straconym. Jak dobrze, że znów to wiem!

Pozdrowienia!

Ania

635 total views, 1 views today

  • Dorota

    No właśnie! Jakie to wkurzające, że trzeba bardzo dużo i długo przez ćwiczenia wyrobić w sobie formę i wytrzymałość… a tak niewiele i jak bardzo szybko ją stracić. Niestety znam to… Pozdrawiam trzymam kciuki.Dorota

Facebook