żyję ;)

Przyznaję ze skruchą, że całkiem świadomie i dobrowolnie porzuciłam bloga na jak się okazało miesiąc. Brzydko z mojej strony… porastał kurzem i na pewno czuł się samotny i opuszczony. Chyba wracam, bo się stęskniłam. Powroty są trudne. Trzeba na nowo się wdrożyć, wpaść w rytm, znów wyrobić nawyk regularnego i częstego publikowania. Na początek nieśmiało … (przeczytaj więcej)

324 total views, no views today

Facebook