kawa z kuchni pięciu przemian

Ostatnio nieśmiało spoglądam w stronę kuchni pięciu przemian. Nie wiem jeszcze dokładnie o co chodzi, dopiero zaczynam sprawdzać czy to może być coś dla mnie, troszkę czytam teorii, przeglądam przepisy i sposób przygotowywania potraw. Nawet coś tam już wypróbowałam w praktyce i całkiem mi się spodobało. Zobaczę, czy pójdę w to dalej. Jeszcze tego nie wiem, ale mam chęć spróbować.

Zaczęłam od kawy.
(ze strony Beaty Pawlikowskiej)

Kawa z kuchni pięciu przemian.

1/2 l wody
2 łyżki kawy
szczypta cynamonu
szczypta imbiru
goździk

kawa5ppn

 

  1. Zagotuj wodę w rondelku.
  2. Wsyp kawę, gotuj na wolnym ogniu przez ok 2 minuty.
  3. Dodaj cynamon. Gotuj ok 2 minut.
  4. Dodaj szczyptę imbiru oraz goździka. Gotuj jeszcze kilka minut.

 

Muszę przyznać, że ta kawa bardzo mi posmakowała. Na tyle, że wypiłam ją bez żadnej śmietanki czy mleka, co właściwie nigdy się nie zdarza. Będę robić częściej. Co prawda jakiś czas temu ograniczyłam picie kawy, ale całkiem wyeliminować jej nie mam zamiaru.

Samo gotowanie wg pięciu przemian chyba nie jest tak skomplikowane, jak mi się zdawało. Delikatnie zgłębiam temat. Myślisz, że warto?
:)

Pozdrowienia i uściski!

Ania

506 total views, 1 views today

Facebook