Metoda Montignac

Przeglądając internet natrafiłam na wiele różnych informacji dotyczących Metody Montignac. Niektóre co najmniej mnie zaskoczyły ? szczególnie filmiki na YouTube, gdzie czasami ktoś z miną eksperta opowiada kompletne brednie w tym temacie. Ja nie jestem ekspertem. Ale ponieważ kilka osób pytało mnie o moją dietę, napiszę o niej kilka zdań.

Zacznijmy od tego, że Metoda Montignac to nie dieta. Wiem, sama wiele razy używałam terminu ?moja dieta? mówiąc o MM? Ale to nie jest dieta! To sposób odżywiania się. Samo słowo ?dieta? źle się kojarzy ? z ograniczeniami, wyrzeczeniami, burczeniem w brzuchu, liczeniem kalorii. W Metodzie Montignac nie ma o tym mowy!

O co w tym chodzi?

Podstawowym założeniem MM jest to, że w utrzymaniu prawidłowej wagi, zdrowia i urody nie ilość, a jakość pożywienia ma kluczowe znaczenie. Tyjesz nie dlatego, że jesz za dużo. Tyjesz, bo jesz niewłaściwie. Nie obchodzą nas tutaj kalorie. Mamy jednak coś innego, co często już na wstępie odstrasza potencjalnych MM-owców. Mowa o Indeksie Glikemicznym. Nie należy się go bać, nie jest szczególnie groźny :)
Nie będę się tutaj teraz wymądrzać, ani przepisywać, czy kopiować wiadomości na temat IG. Można o nim przeczytać np NA TEJ STRONIE. Są tam też tabele pokazujące produkty o niskim, średnim i wysokim IG. Podstawową zasadą Metody Montignac jest wybieranie pokarmów, które powodują jak najniższą wypadkową stężenia cukru we krwi po posiłku, by ograniczyć wydzielanie insuliny, jej nadmiar odpowiada bowiem za przybieranie na wadze (uruchamia pewne mechanizmy powodujące magazynowanie części tłuszczów spożywanych w ostatnim posiłku).

W MM rozróżniamy dwa rodzaje posiłków.

  • tłuszczowy ? opiera się głównie na białkach i dobrych tłuszczach, w jego skład wchodzą również węglowodany o bardzo niskim IG (35 lub niższy)
  • węglowodanowy ? opiera się na węglowodanach (IG maksymalnie 50) i białkach. Tutaj nie ma miejsca na tłuszcze, ewentualnie dopuszczalna jest minimalna ich ilość.

Produkty o IG wyższym niż 50 uznajemy za zakazane. I np. jeśli cukier ma IG=70 zakazany jest nie tylko cukier jako cukier, ale również wszystko, co cukier zawiera w składzie. Ciasteczka pieczemy z mąki z pełnego przemiału i słodzimy fruktozą :)

Jak to wygląda w praktyce?

Spożywamy 3 podstawowe posiłki każdego dnia (dopuszczalny jest też czwarty, jeśli jest taka potrzeba) i absolutnie żadnego nie można pominąć. Nie ma ograniczeń ilościowych ? jemy do woli i sami komponujemy jadłospis w zależności od tego, na co mamy ochotę. Nie wolno być głodnym! Ważne jest, by jeden z posiłków w ciągu dnia był węglowodanowy, drugi tłuszczowy, trzeci ? dowolnie.
Pomiędzy posiłkami zachowujemy odpowiednie odstępy. Po węglowodanowym ? minimum 3 godziny do następnego posiłku, po tłuszczowym ?4 godziny.
Nie możemy zapomnieć o białkach ? spożywamy ich ok 1g na kilogram masy ciała. Pijemy co najmniej 1,5 litra niegazowanej wody mineralnej.

Trudne?
Nie wydaje mi się! Każdy jest w stanie to ogarnąć :)
W razie wątpliwości chętnie rozwinę temat węglowodanów i tłuszczów, czyli co konkretnie, jak i kiedy można jeść, przykładowe jadłospisy też wchodzą w grę :)

Zainteresowanych odsyłam do podstawowej lektury ?Jeść, aby schudnąć? M. Montignac. Mój egzemplarz dosyć mocno już się sfatygował?

 

IMG_7027pn

 

Pomocne może być też FORUM ZUZLA, choć tam jest bardziej rygorystycznie niż sam pan Montignac zaleca ;)

 

Ten sposób odżywiania, zapewniam, jest niekłopotliwy i może być bardzo smaczny. I co najważniejsze ? jest zdrowy i skuteczny w walce z nadwagą. Od lat uważam go za jedyny słuszny. Co nie znaczy niestety, że cały czas się go ściśle trzymam?

Aktualnie znów wpadłam w MM-manię. Liczę, że uda mi się wreszcie pozbyć tego i owego z ud i bioder.

Polecam i Tobie Metodę Montignac gorąco!
Pozdrawiam!

Ania

521 total views, 1 views today

Facebook