Macham do Ciebie… :-)

Dziś wpis równie krótki, jak wczoraj. Zdecydowanie mniej zmęczony, ale za to objedzony do granic możliwości (moja dieta gdzieś się zapodziała – zakochałam się w donatach waniliowych i jednym ziemniaczanym lokalu). Jestem też znacznie bardziej obkupiona w kosmetyki (będzie na ten temat osobny post). Z przykrością stwierdzam, że czas biegnie tu jakoś strasznie szybko…
Pozdrawiam ciepło i ślę buziaki :-*
Macham radośnie i żegnam się do jutra.
Pa pa!

349 total views, 1 views today

  • Anonymous

    tylko w donatach? ;) lubię gdy w życiu jest radośnie.
    Z radością spostrzegłam, że włączyłaś anonimowe komentarze.
    Pamiętam, że zobowiązałam się poinformować o l-bioticowych rezultatach – póki co jestem zadowolona ale czekam na denko.
    Radośnie pozdrawiam
    Krystyna

  • Anonymous

    Cześć Aniu, od jakiegoś czasu czytam twój blog, lubie jego ciepły, bezpretensjonalny klimat. Cieszę się że mogę napisac te kilka słów. Czekam też na wznowienie postów na Twoim blogu włosowym. Pozdrawiam. Ania.

Facebook