dziś w kolorze yellow

Miło rozpocząć dzień zapomnianym smakiem dzieciństwa. Spróbuj kiedyś :) Pasta jajeczna. 6 jajek pól kostki miękkiego masła sól, pieprz natka, zielona cebulka lub szczypiorek Ugotuj jajka na twardo, obierz, przestudź. Wrzuć do miski masło, dodaj jajka. Widelcem rozgnieć wszystko razem aby powstała pasta. Dopraw solą i pieprzem, dodaj troszkę ulubionej zieleniny. Prawda, jakie proste? I … (przeczytaj więcej)

315 total views, 1 views today

sałatka w kolorze white

Zimno, zimowo biało. Prawie umarłam, gdy usłyszałam w radiu „Last Christmas”. Na przekór bieli wzięłam do ręki mój ulubiony ostatnio kolor. Zrobiłam sałatkę. I tak wyszła biała…   Sałatka ryżowa z kurczakiem. gotowane mięso z kurczaka (idealny sposób na mięso z rosołu) 10 dag ryżu pomarańcza banan garść rodzynek sos: 15 dag jogurtu naturalnego duża … (przeczytaj więcej)

241 total views, no views today

śniegowa niedziela

Leżałam jeszcze w łóżku. Do sypialni wszedł Jasiek i od razu odsłonił roletę ?Zobacz co za oknem. Śnieg!? Faktycznie. Za oknem było biało. Śnieg jest fajny! Lubię! :)   Przypomniałam sobie, że na balkonie zostało kilka roślin, które powinnam przynieść już do domu. Przyniosłam. Ustawiłam je w dogodnym miejscu i tak sobie ładnie stały. Dopóki … (przeczytaj więcej)

303 total views, no views today

niedzielne ciasto, które zniknęło w sobotę

Ciasto z gatunku „pewniak”. Zawsze się udaje i smakuje świetnie. Jedno z moich (wielu) ulubionych. Ostatnio jakoś trochę o nim zapomniałam i to błąd. Dziś upiekłam. Miało być na niedzielę. Cóż. Połowa zniknęła jeszcze na ciepło? reszta chwilę później :) Na szczęście zdążyłam zrobić zdjęcia. Sernik mokka z gruszkami. ciasto: 15 dag masła 2 torebki … (przeczytaj więcej)

665 total views, no views today

jesienne róże?

Od ponad miesiąca nie miałam w rękach lakieru do włosów. Dziś go użyłam. Wcale nie na włosy. Do utrwalenia jesiennego, naprędce i spontanicznie zaimprowizowanego, trochę niezdarnego liściowego bukietu. I to jest słuszne zastosowanie kosmetyku, którego już nie chcę!     Teraz siedzę i myślę gdzie ustawię ten bukiet, żeby Kot się do niego nie dobrał? … (przeczytaj więcej)

398 total views, no views today

miesiąc nowej pielęgnacji

Od miesiąca intensywnie zajmuję się swoimi włosami (żadna nowina :P). Nie były ostatnio w bardzo tragicznym stanie, bywało o wiele, wiele gorzej, ale dobrze z nimi też wcale nie było. Przetłuszczające się przy głowie, sztywne i suche na długości. Zaraz po myciu w miarę ok, w ciągu dnia coraz bardziej przeciążone, a następnie sterczące byle … (przeczytaj więcej)

282 total views, no views today

mały zielony?

Myślałam, że będę mogła dziś pokazać mały zielony obrazek wiszący już w kuchni. Kupiłam ramki, włożyłam w nie haft, przymierzyłam do ściany, wszystko ok, pasuje, tak, jak to sobie wcześniej  zaplanowałam. Chciałam przymocować do ściany i natrafiłam na przeszkodę chwilowo (znaczy dziś) nie do pokonania. Zapodziały mi się na dobre zawieszki, na których obrazek miał … (przeczytaj więcej)

306 total views, no views today

kolejny wpis włosowy

Dziś powiedziałam sobie wielkie STOP jeśli chodzi o zakupy specyfików do pielęgnacji włosów. Nie kupię nic nowego dopóki nie zużyję w całości choć jednego z tych, które w ciągu ostatniego miesiąca nabyłam. No to mam przez najbliższy rok zakupy włosowe z głowy? :) Choć niekoniecznie? wkrótce skończy mi się miniaturowa odżywka Alterry :)))) Cały czas … (przeczytaj więcej)

267 total views, no views today

pomarańczowe niedzielne czary

Niedziela była dyniowa. Pomarańczowa, energetyczna, pyszna. Jaka szkoda, że już się skończyła? Im więcej potraw z dyni przygotowuję, tym bardziej ją kocham. Już postanowiłam, że koniecznie, ale to koniecznie muszę zrobić mały (chciałam napisać jak największy) dyniowy zapas na zimę.  Jutro kupię kolejną! Zamrożę dyniowy mus. A potem, gdy przyjdzie mi ochota będę czarować z … (przeczytaj więcej)

234 total views, no views today

sobota

Czasami trafia się dzień z gatunku beznadziejnych. Dzień, kiedy to wszystko idzie nie tak. Chleb, który piekłam mnóstwo razy i zdawałoby się potrafię robić z zamkniętymi oczami. Po fakcie okazało się, że zmieszałam jakieś dziwne składniki w nie tych co należy proporcjach… wyszło coś tam, nawet jadalne, ale – zupełnie nie to co powinno. Robótka. … (przeczytaj więcej)

328 total views, no views today

Facebook