sukienkowe perypetie? i szpile!

Wielkimi krokami zbliża się I Komunia mojej siostrzenicy-chrześnicy. Oczywiście nie mam co na siebie na tę okazję włożyć!
Wybrałam się wczoraj na zakupy celem nabycia stosownej sukienki. Zwiedziwszy prawie całą Bonarkę tuż przed zamknięciem sklepów trafiłam do Tatuum. Przymierzyłam pięć sukienek. Spodobała mi się jedna, ale? powiedziałam sobie ? jest NIEIDEALNA i chyba za mała, ewentualnie przymierzyłabym rozmiar większą, ale mi się nie chce, bo kolor coś nie bardzo i w ogóle. Dałam sobie z nią spokój.
Dziś pojechałam się do innego centrum handlowego. Ledwo weszłam do pierwszego sklepu (Jacqueline Riu) pani sprzedająca zaoferowała mi z 10 sukienek. Cudnie! Zaczęłam przymierzać, spodobały mi się dwie. Jedna z nich, beżowa, ewidentnie za duża, druga zdawała mi się coś mała? Wymieniłam rozmiary. Ta co była za duża, w mniejszym rozmiarze okazała się idealna, z drugą kwiecistą też po wymianie było nienajgorzej. Osiołkowi w żłobie dano? Nie mogłam zakupić dwóch. Pani sprzedająca chętna do pomocy była bardzo, stwierdziła, że kwiecista jest bardziej twarzowa, żywsze kolory i pasuje do niej o ten żakiecik biały mały i śliczny? Tak, żakiecik był śliczny i do sukienki pasował. Dałam się skołować, kupiłam kwiecistą suknię i naprawdę cudny żakiet. I wtedy przypomniałam sobie, że nie mam butów odpowiednich. Pognałam więc do sklepów obuwniczych. Nic idealnego nie znalazłam.
Inne centrum handlowe. Tak, w pierwszym sklepie napotkałam fajne szpile, mierzyłam z pół godziny, wyszłam z niczym (bo przecież muszę sprawdzić co jest w innych sklepach). W innych sklepach nie było nic ciekawego. Wróciłam do sklepu nr 1, zakupiłam szpile, szczęśliwa wróciłam do domu.
W domu w te pędy pierwsze co ? ruszyłam przymierzać nowe ciuchy! Wszystko było ok dopóki nie zaczęłam przeglądać się w lustrze? Buty super, żakiet super. Kwiecista sukienka wszędzie odstawała! O co chodzi??? Nagle mnie olśniło? Jest za duża! Po co ja ten rozmiar wymieniałam??? Co mnie napadło w tym sklepie??? I w ogóle wyglądam w niej jak w ciąży! Co za zły wybór! Nie chcę tej sukienki!!!! Chcę tę drugą! Dziś już za późno by wymienić? ale?
Można jechać do Bonarki przymierzyć w Tatuum tamtą co wczoraj? super myśl! Natychmiastowa realizacja. Poszłam do Tatuum, wzięłam do przymierzalni rozmiar ten co wczoraj, rozmiar większy i jeszcze jedną świeżo wypatrzoną sukienkę. Ta świeża okazała się do kitu, rozmiar większy ? za duży, rozmiar ten co wczoraj IDEALNY. No i co ja od tej sukienki wczoraj chciałam??? Kupiłam. Kwiecistą oddam jutro, żakiet i buty do tej pasują.
W domu znów zaczęłam przymierzać. Wszystko ok, chyba mam strój na I Komunię siostrzenicy! :)
Jak ja nie lubię zakupów!

IMG_6860pn

IMG_6862pn

IMG_6867pn

Sukienkę, która zostaje i żakiecik pokażę na ludziu innym razem.
Kwiecistych snów, takich jakie moje będą!
Ależ jestem zmęczona ?
Dobranoc :)

622 total views, 1 views today

  • Szpile piękne,sukienka również. Dziś nie mam ochoty łazić po sklepach ale poszukuję tez szpilek na komunię syna,może w środę polecę. Pozdrawiam Ola

    • :) na zdjęciu to ta sukienka, którą oddałam. Owszem ładna, ale nie na mnie :) Udanych zakupów!

  • buty są takie ze brak mi słów wyrażać się nie będę ;) :)
    z zakupami mam to samo tylko ze ja jednak wracam bez sukienki, potem idę do krawcowej i szyje ;):)

  • Super!

  • Anonymous

    Aniu kochana…jesteś KOBIETĄ…sukienka, buty, torebka,pomadka, ble ble ble…rozumiem Cię i nie;( ja od kiedy tylko mogłam decydować o sobie = od trzeciego roku życia ;)))nie noszę sukienek! Moim ulubionym ,,mundurkiem,, są dżinsy i t-shirt;)Kiedy moja Mama wystroiła mnie w różową (brrrrrrrrrr!!!!) sukienkę (miałam ze dwa lata)natychmiast wytaplałam się w smole ;)))))))Ale nie o tym chciałam… Komunia to takie ważne i nie-ważne wydarzenie…bo gdyby było ważne, nie liczyłoby się nic innego…strój matki, ojca, ciotki, babci, dziadka…buty sa piękne..ale moje trapery piękniejsze ;P Daj Natalce taki komunijny prezent, żeby pamiętała o nim dłłłłłuuuuuuuuuuuuuuugo….a może ZAWSZE….?…i jako matka chrzestna BĄDŹ…;

Facebook