pachnący chlebem dom mam i dobrze mi z tym…

Niedawno wyjęłam z pieca… i ani mi się śniło czekać aż całkiem wystygnie.
W pełni razowy, pszenno-żytni, na zakwasie.
Cudowny!
Jestem z siebie dumna! Jestem dumna z moich dzikich drożdży!
Tak bardzo, że od razu muszę pokazać :)

bread-pn1

Przepis trochę improwizowany, zanim podam muszę sprawdzić jak chleb zachowa się w dniu następnym, po całkowitym wystudzeniu.
I jakieś lepsze zdjęcia zrobię jutro.
Mam nadzieję, że do jutra coś zostanie.

Kto normalny piecze chleb o tej porze??? :)

Dobrej nocy!
Pachnących snów!

261 total views, 1 views today

  • Moja mama. :p

  • Ależ co tam. Na dobry chleb, każda pora dobra. ;-)
    A razowce długo wyrastają, więc mnie pora wypieku nie dziwi.
    :-)

  • ja o tej porze mogę zaczynać życie:) ach, gorący swojski chlebek z masełkiem, mniam mniam!

  • już czuję jak pachnie :)

  • ja właśnie też upiekłam będzie w sam raz na śniadanko ;)

Facebook