ach ten mój Kić?

Koty podobno są pamiętliwe… na szczęście pamięć mojego kota nie jest zbyt długa, jak się okazało.
Wczoraj się na mnie obraził. Pół dnia i nocy zastanawiałam się o co mu chodzi. Olśnienie przyszło rankiem, gdy malowałam rzęsy. Ile razy to robię, tyle razy kot akurat wtedy musi przejść obok mojej ręki i ją trącić. Wczoraj rano trącił tak sprytnie, że sam pomalował się tuszem. Miauknął na mnie z wielką pretensją, no jakże ośmieliłam się go ubrudzić! I od tej pory udawał, że mnie nie zna. Zero czułości, wręcz wrogie nastawienie. Aż do dzisiejszego ranka. Znów się malowałam. Koteczek przyszedł jak gdyby nigdy nic i w kluczowym momencie wskoczył na parapet, tradycyjnie potrącając moją rękę. Tym razem pół mojej powieki było brudne? Kić natychmiast zaczął się łasić do mych nóg. Rachunki wyrównane, kotek dziś towarzyszy mi jak zwykle, znów mnie lubi, kumple na śmierć i życie. Ach ten mój kić? fajny jest. Kocham go i już! :)

IMG_6135ponitce

kot-pod-choinka-po-nitce

kot-pod-choinka1po-nitce

Dobranoc :)

362 total views, 1 views today

  • uwielbiam ziewające koty:)

  • fajna historia, koty podobno są super ;)))

  • Anonymous

    Bardzo się cieszę, że znów piszesz swojego bloga. :) Po cichutku i regularnie go podczytuję. To ogromna przyjemność dla mnie.
    Serdecznie pozdrawiam
    Gosia

  • Słodka rozdziawiona mordeczka… :)
    Wystarczy spojrzeć na Twoje zdjęcia, żeby wiedzieć, że go kochasz- choćby na to ostatnie, na którym prezentujesz czapkę- patrzysz na niego z taką czułością… :)

Facebook