na poprawę humoru – ciasto oczywiście :)

Według ludowych przesądów są takie dni, kiedy kobieta nie powinna się absolutnie za nic zabierać, bo i tak się nie uda.
W związku z tym siedziała kobieta cały ranek spokojnie na tyłku (nie licząc małej porcji ćwiczeń na nogi i masażu tychże nóg, kiedy to stała bądź leżała) i odpoczywała po dwudniowym gruntownym sprzątaniu mieszkania.
Luzik totalny i relaksik.
Ale kiedy kobieta ma za dużo wolnego czasu, zaczyna rozmyślać i wymyślać. No i dotarło do kobiety, że jest wciąż zdecydowanie za gruba. Milion krytycznych spojrzeń w lustro… milion krytycznych myśli… jedna wielka depresja kobietę dopadła.
Całe popołudnie nadal na tyłku siedziała, ale już w załamce zamiast relaksu… hiper mega załamce…
Tak koło 16 wkroczyła kobieta do kuchni.
Najlepszy sposób na depresję?
Upiec ciasto!
Zupełny brak logiki i szaleństwo.
Nie szkodzi.
Uwielbiam ten torcik.
:)

torcik

Torcik (prawie) w zgodzie z dietą, której się trzymam. Słodki i pyszny.
Zadowolił mnie jeden kawałek.
A po nim godzinka Callaneticsu :)
Życie znów jest ok, ale odchudzam się nadal, jeszcze bardziej intensywnie. I już!

torcik2

Torcik orzechowy.

ciasto:

4 jajka
12 dag cukru  (ja używam fruktozy)
1 czubata szklanka mielonych orzechów
1 łyżka mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia

  1. Nagrzewam piekarnik do temperatury 175 stopni C.
  2. Tortownicę o średnicy 24 cm wykładam pergaminem.
  3. Ubijam jajka z cukrem (fruktozą), gdy masa jest puszysta dodaję pozostałe składniki, wlewam do tortownicy, wkładam do pieca.
  4. Piekę ok 40 minut. W tym czasie przygotowuję krem.

krem:

4 żółtka
8 dag cukru (fruktozy)
1 łyżka mleka
15 dag masła

  1. Do rondelka wkładam fruktozę, żółtka i mleko. Podgrzewam cały czas ubijając aż zrobi się dosyć gęsty krem (ostrożnie, bo chwila nieuwagi i może powstać jajecznica).
  2. Do gorącego kremu wrzucam po kawałku masło (nadal ubijając nieprzerwanie).
  3. Odstawiam do wystudzenia.

Upieczone i wystudzone ciasto przekrawam na pół (jako, że dziś ten właśnie dzień, kiedy kobieta nic robić nie powinna ? widać na zdjęciu jakie wyczucie połowy miałam krojąc? :)), przekładam kremem, jakoś tam dekoruję i gotowe!

Słodkie ciasto na poprawę humoru :)
Smacznego!

torcik1

427 total views, 1 views today

  • kai

    Mmmniam. Będzie ciasto na weekend! :D
    (a nie mówiłam, że zawsze wpadam do Ciebie na coś słodkiego?)

  • No i masz, i teraz muszę iść poszukać czegoś słodkiego:)

  • No masz Babo ciasto a ja bardzo tęsknie Aniu za tweoimi nitkowymi tworami serdecnzie pozdrawiam dziergajacy kriss

  • To nie są ludowe przesądy, a fakty regulujące pracę w szczególności w zakładach mięsnych. Są ponadto kobiety, którym nie udaję się żadne ŻADNE ciasto w pierwszych trzech miesiącach ciąży.Jestem tego niezbitym przykładem .I córka mojej koleżanki Buziak.
    Roztęskniłam się za porządnym kawałkiem czegoś dobrego…Mniam…

  • Aniu, a nie myślałaś o tym, żeby zacząć biegać? Ja „usportowiona” nigdy nie byłam, a teraz mam fisia na tym punkcie i każdemu polecam- na nogi działa to rewelacyjnie! I wyrzuty sumienia po cieście duuużo mniejsze.;)

  • ciasto wyprobuje , ale szkoda ze nic nowego nie poakzujesz dzierganego, czekam dalej,a tymczasem pozdrawiam.

  • Anonymous

    No to już czas najwyższy! Ile można czekać?

  • Hop, hop? Już październik, daj jakiś znak życia, bo się martwimy!
    Pozdrawiam serdecznie:)

  • No właśnie ? Co się dzieje Aniu? Gdzie jesteś?

Facebook