kawowy przepis. na skórę jak jedwab.

Dziś na moim blogu będzie coś, co na pewno znacie. Sama znam od dawna, ale jakoś na długo zapomniałam, że znam.
Kilka dni temu wpadłam w obsesję na punkcie zadbania o siebie. Silna presja, że muszę COŚ ze swoim wyglądem szybko zrobić przypomniała mi o najlepszym domowym specyfiku do ciała. Efekty natychmiastowe. A samopoczucie po tym jakie fajne!
Podobno dobrze działa na cellulit. Nie wiem nic na ten temat, wiem natomiast, że ciało staje się od razu jedwabiste i pasuje mi to szalenie.
Róbcie peeling kawowy! Róbcie! Jest rewelacyjny!

coffee1

Peeling z kawy.

4 łyżeczki kawy
2 łyżki oliwy
1 łyżka cukru
1 /2 łyżeczki cynamonu

Zaparzyć kawę, odcedzić, wystudzić. Ja używam fusów z ekspresu (po parzeniu 2 filiżanek kawy), jakoś nie podoba mi się wizja marnowania naparu.
Wymieszać fusy z oliwą, cukrem i cynamonem. Nakładać na ciało, mocno masować przez co najmniej 10 minut. Spłukać.
Powtarzać dwa razy w tygodniu.

Po takim zabiegu skóra jest cudownie gładka aż chce się głaskać i głaskać i głaskać… Uśmiech

Uwielbiam ten peeling.
Tak jak i  kawę.

coffee2

Buziaki 4U  :*
Pozdrawiam!

529 total views, 1 views today

  • dziękuję za przypomnienie. kiedyś też zrobiłam i zapomniałam. a teraz znów chętnie wrócę do tego :-)

  • Anonymous

    Tak ,tak tylko trzeba odżałować kawę i zrobić napar (a nie używać kawy z ekspresu ). Z ekspresu mamy „niedobór ” cennych składników a przecież nasza uroda jest najjważniejsza.Pozdrawiam cieplutko Panią gładziutką – ela

  • Uwielbiam taki peeling.
    Pozdrawiam

  • kiedyś bardziej, częściej używałam naturalnych składników, taki piling też robiłam, a teraz? ciągle brak czasu, szast prast coś tam z buteleczki…
    Dzięki za przypomnienie, pozdrawiam

  • No proszę , a ja marnowałam takie ilości fusów …. Wróżenie mi się znudziło , od dziś będę masować , masować a później głaskać, głaskać …. ;)
    Pozdrawiam.

  • o patrz! kolejny plus na konto kawy :o) z pewnością wykorzystam, dziękuję!

  • no proszę a ja nie słyszałam, zaraz biegnę zaparzyć kawę ;) :)

  • nasz ulubiony studencki peeling…dziś już na pewno sobie go nie daruję

  • pierwsze słyszę! ale fajna rzecz :) i fusy ekspresowe wykorzystam :D
    śliczne serducho z kawy zrobiłaś!

  • Ann

    Normalnie jakbyś czytała w moich myślach…. :) Tak strasznie mi się chciało zrobić sobie jakiś fajny peeling. No i mam, przepisik jak ta lala.
    Dzięki

  • A ja taki peeling uwielbiam i stosuję go regularnie. Pozdrawiam.

  • NIe znalam, wczoraj wyprobowalam i jest Swietny! wchodzi na stale do zakresow pieknościowych :)

  • Jaki fajny przepis musze spróbować. Pozdrawiam

  • Zaczynam od zaraz!!!

  • kai

    O, znam, znam ten przepis! I potwierdzam, że jest rewelacyjny :) Co prawda po każdym takim peelingu cała kabina jest do gruntownego mycia, ale co tam – czego się nie robi, żeby być piękną ;) No i jak pięknie pachnie…

  • O tak, znam, znam i używam, a nawet przechowuję nadmiar w szczelnie zamykanym słoiczku. Skóra nieziemsko pachnie przez długi czas po tym pecyfiku. Ja zamiast oliwy dodaję oliwkę do masażu Ziaji- ma lekko pomarańczowy zapach, czasem też odrobinę balsamu do ciała.

  • Tak, to jest cudne – dzięki:-)

  • wypróbowałam. Rewelacja polecam

Facebook