nowy rok szkolny ? to lubię!

Na nowo weszliśmy w tryb szkolny. Książki, zeszyty, sprawdzanie zadań, drugie śniadania? znów moje długopisy i ołówki dziwnie wśród rzeczy chłopców odnajduję. Znów toczymy boje o wcześniejsze pory zasypiania i wstawania. Życie wróciło do normy.
Choć dla moich dzieci ten rok szkolny akurat jest inny niż poprzednie.
Jasiek wyszedł spod opiekuńczych skrzydeł jednej pani i jako czwartoklasista poznaje nowe zasady edukacji. Jak na razie najbardziej podoba mu się fakt, że każdy nauczyciel przy sprawdzaniu listy obecności pyta ?Ty jesteś bratem Tomka?? Tomkowi też się to podoba, chyba nawet bardziej :)
Duży Tomasz w zupełnie nowej szkole odnajduje się znacznie lepiej niż myślałam. Gdy go zapisywałam do gimnazjum marudził, bo on chciał do rejonowego, gdzie większość kolegów. Ostatecznie jest w klasie z jednym kolegą z podstawówki, dwudziestoma nowymi kolegami i dziesięcioma nowymi koleżankami, w szkole, która wydawała mi się lepsza niż nasza rejonowa. Mówi, że jest super, choć pani od polskiego coś mocno wymagająca :) Ale nowi koledzy chyba okazali się w porządku i to najważniejsze. Wierzę, że to był dobry wybór.
Na wakacje jeszcze nie czekamy :)
Lubimy rok szkolny.
Lubimy też masę innych rzeczy.

JAgnieszka, Olala i MalaGosia zaprosiły mnie do zabawy blogowej.
Przystępuję do niej więc.

10 rzeczy, które lubię.

Trudno wybrać 10, ale spróbuję. W kolejności jak najbardziej przypadkowej.

  1. Słodycze ze szczególnym naciskiem na krówki i raffaello, które to mogę w każdej ilości, zawsze i wszędzie.
  2. Kawa i czerwone wino.
    Kawa tylko z ekspresu i tylko z mlekiem lub śmietanką, bez żadnych słodzików, cukrów, czy innych dodatków.
    Wino głównie wytrawne, choć zdarzało mi się i malagę ze smakiem? :)
  3. Zapach lasu (za każdym razem kojarzy mi się z obozami harcerskimi na które jako nastolatka jeździłam), zapach pieczonego w domu chleba i Chanel 5.
  4. Dzierganie.
    Choć ostatnio się zaniedbuję i mam tego świadomość.
    I co się z dzierganiem nierozłącznie wiąże ? włóczkę lubię nabywać :)
  5. Gotowanie.
    Tu zaniedbuję się trochę mniej, ale też mogłabym pewnie większą kreatywność pokazać. Lubię gotować i piec.
  6. Lubię oglądać filmy w oryginale, nawet jeśli są w języku, którego nie znam. Jeśli tylko mam taką możliwość, zawsze wybieram opcję oryginalny język + napisy.
  7. Lubię wyprawy z dzieciakami, jakie tu ostatnio przedstawiałam, w miejsca tak nowe, jak i te znane na wylot.
    Lubię też szalone spacery po Krakowie w środku nocy :)
  8. Bubble shooter i parę innych gierek i tego komentować nie będę :)
  9. Lubię jeśli coś mnie zafascynuje oddawać się temu całkowicie i bez reszty.
  10. Lubię żyć dniem dzisiejszym i podejmować szybkie zwariowane decyzje.

IMG_1730

 

Wiedziałam, że ani połowy w tych 10 punktach nie dam rady zmieścić? zabrakło muzyki, książek, fotografii, gadania przez telefon, czytania blogów, w ogóle internetu? mogłabym tak pewnie długo?.
Nie zapraszam nikogo imiennie, bo mam wrażenie, że już wszyscy w zabawie brali udział. Jeśli się mylę, to bardzo proszę, niech każdy czuje się zaproszony.

Miłego weekendu!

576 total views, 2 views today

  • Chciałam też Cię zaprosić do zabawy, ale troche sie spóźniłam:)

  • Przeczytałam Twoje lubienie i tylko za wyjątkiem Chanel piątki to ja lubie identycznie , ale w swoje lubie wpisalam zupelnie cos innego. Duuuuuuzo tego lubienia :)))) i nijak w 10 ując się nie da.

  • Edukacja też ma swój urok. Ja nawet lubię to sprawdzanie zeszytów, odpytywanie do klasówek itp…
    Duże zmiany dla Twoich synów. Dwa lata temu miałami identyczną sytuację. Młodsza córka w 4 klacie a starsza w 1 gimnazjum. Też nie poszła do rejonowego i nie żałuje, ani ja ani ona.
    Pozdrowienia dla całej rodzinki.

  • Ata

    A ja tęsknię za wolnością wakacyjną…
    Za spaniem na dowolnie wybranym boku, do dowolnie wybranej godziny. Za brakiem pośpiechu…

Facebook