do podusi główkę złóż?

Pewnie już z miesiąc nie miałam robótki w rękach.
To znaczy miałam, bo czasem przekładam ją z miejsca na miejsce, ale jest to działanie całkiem bezproduktywne, że tak powiem i na wielkość owej robótki nie wpływa.
Brakuje mi czasu i nastroju.
Gdzie te dni, kiedy dziergałam na okrągło???
Minęły.
Kiedyś powrócą.
A żeby tak całkiem bloga bez rękodzieła nie zostawić? coś innego dziś pokażę, coś, czym się jeszcze nigdy w necie nie chwaliłam.
Porządkowałam po południu zawartość szafy z pościelą. Znalazłam przy tej okazji gdzieś wciśnięte na dno jedno z moich krzyżykowych dzieł. Poniszczone, postrzępione i mało już dekoracyjne, ale sentyment mam do niego ogromny i chyba nie wyrzucę :)

Poduszka stara jak? moje Duże Dziecko :)

pillow

 

Wyszywałam ją gdy byłam w ciąży. Cały czas musiałam wtedy leżeć jak nie w domu to w szpitalu, więc czasu miałam aż nadto. Powstały trzy takie poduszki ? zielona, niebieska i pomarańczowa. Śliczne były i przez parę lat dumnie zdobiły sofę. A potem dzieciaki się podusiami zajęły na tyle skutecznie, że dwie wyrzuciłam, najlepsza została na pamiątkę.
Pokazuję więc starocia.
I tak sobie myślę, że chętnie bym do krzyżyków wróciła. Coraz bardziej mi się chce wyszywać, choćby coś malutkiego. Oj gdybym miała choć kawalątek kanwy w domu już bym coś kombinowała? bo mulinę mam na pewno i nawet sporo kolorów (też chomikowałam, tak jak włóczki :))  Aż się chyba jutro wybiorę do pasmanterii? I ciekawe z czym wrócę? :)
Ale to dopiero jutro.
A dziś?

do podusi główkę złóż
swoje śliczne oczka zmruż
czas na sen

dobrej nocy

295 total views, 1 views today

  • Już pewnie w drodze do pasmanterii!

  • Oj, ciekawi mnie jaki wzorek wybierzesz;-)))

  • Anonymous

    Bardzo ładna jest ta podusia,proszę jej nie chować ,niech pomieszka trochę w świetle dziennym. Pozdrawiam Basia M.

  • Przepiękna i mozolna robota. Podziwiam!

  • Przepiękna… w życiu bym nie wyrzuciła takiego cuda…

Facebook