cobbler ze śliwkami i jestem w niebie? :)

Od paru dni co chwilę zastanawiam się czy jeszcze żyję, czy może już nie. Wszystko przez to, że biorę jakieś tam leki i czuję się po nich tak otępiała jak nigdy. Żywy trup. Najchętniej spałabym na okrągło. Nic mi się nie chce, spowolnienie totalne myśli i ruchów, a jak już się za coś wezmę, to to coś od razu leci mi z rąk. Zaczynam mieć dosyć tego stanu, zdecydowanie nie lubię tak się czuć. Nie wiem jak wytrzymam do piątku i ostatniej tabletki, tym bardziej, że tydzień mam dosyć wypełniony i żywotność bardzo by się przydała. Kiepsko widzę najbliższą przyszłość, kiepsko? wstrętne skutki uboczne!
Pogoda nie pomaga.
Na siłę postanowiłam się dziś rozruszać.
W efekcie powstało coś, co lubię bardzo, a trochę o tym zapomniałam ostatnio.
Pomimo mojej nienajlepszej kondycji i opóźnionych reakcji udało się znakomicie. Ale też i zachodu wiele nie wymagało, nie mogło się nie udać, nawet truposzowi  :)

Cobbler ze śliwkami.

śliwki
1/4 szklanki cukru
3 łyżki mąki
1/3 łyżeczki cynamonu

1 szklanka cukru
1 szklanka mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 jajko
10 dag masła

cobbler

  1. Nagrzewam piekarnik do temperatury 180 stopni C.
  2. Natłuszczam płaskie naczynie żaroodporne. Układam w nim połówki śliwek. 1/4 szklanki cukru mieszam z 3 łyżkami mąki i cynamonem, posypuję tym śliwki, delikatnie mieszam.
  3. Wsypuję do miski pozostały cukier i mąkę oraz proszek do pieczenia. Wbijam jajko, wszystko wyrabiam aż powstaną okruszki. Układam kruszonkę na śliwkach.
  4. Topię masło i równomiernie polewam po wierzchu.
  5. Wkładam do pieca na ok 40 minut.
    Najlepszy na ciepło, może być z lodami i bitą śmietaną, choć ja osobiście wolę bez dodatków.
    Smakuje wyśmienicie!

Uśmiecham się błogo.
Tak mi słodko, tak mi dobrze?
Chyba jednak żyję.
A może to niebo? :)

dobrej nocy

462 total views, 1 views today

  • Zdrowia ,słońca i dobrej nocy.Ciasto super kiedyś takie robiłam.Pozdrawiam Anka

  • do tej pory cobbler robiłam tylko czekoladowy i przy okazji polecam :) był genialnie ciągnący i czekoladowy :) a śliwkowy wciąż przede mną..

  • Na sam widok dostaję ślinotoku. Czemuż ja piec nie potrafię :(

  • I już wiem, co dziś zrobię na deser:-)

    Pozdrawiam i zdrowia życzę

  • Anonymous

    przede wszystkim życzę zdrowia – i fajnie, że sie nie dajesz…dowód wpis i smakowitości..tak trzymać Wanda

  • Wygląda, a zapewne i smakuje, pysznie!
    Koniecznie będę musiała wypróbować :)
    Pozdrawiam cieplutko, Beata

  • Marudzisz, Waćpanno! Ot co! Dowcip Cię nie opuszcza, zatem rokowania są znakomite. I tak trzymać – z uśmiechem:)))
    Samych zdrowych dni Ci życzę, pełnych uśmiechu i słoneczka. Nie daj się! A my będziemy Cię wspierać.

  • Ania zdrówka Ci życzę.Ciasto wygląda smakowicie

Facebook