w jak wycieczka do Wrocławia?

We Wrocławiu byłam po raz pierwszy. Na pewno nie ostatni.
Miasto piękne. Tak w dzień, jak i po zmroku. Prawie jak mój Kraków :) Polubiliśmy się wyjątkowo.
Podobało mi się bardzo, bardzo miło spędziłam tam czas, szkoda, że tak krótko? ani się człowiek obejrzał i trzeba było wracać.
Spacerowałam, zwiedzałam, jadłam, piłam, znajomego z Krakowa spotkałam :)
Wspominam i oglądam zdjęcia.
Widzę niestety, że na fotkach to mam więcej siebie niż widoków, po co aparat w inne ręce dawałam, to nie wiem?
No muszę tam wrócić choćby po to, aby więcej zrobić zdjęć :)
Wrócę. Na pewno. Niedługo.

wroc1 wroc2 wroc5 wroc7 wroc6 wroc0 wroc3 wroc wroc4Do zobaczenia :)

326 total views, 1 views today

  • jest i most z kłódkami… marzę, by tam wrócić, bo byłam we Wrocławiu ze szkolną wycieczką, czyli troszkę biegiem i troszkę z oczami dookoła głowy…
    mam nadzieję,że niebawem uda mi się namówić P. do odwiedzenia tego miasta, bo mnie urzekło…

  • Anonymous

    a czy widziałaś krasnale? Wanda

  • Jeszcze we Wrocławiu nie byłam, a słyszałam już od wielu osób, że miasto warte obejrzenia.
    Fotki śliczne; widać, że wycieczka była udana :)

  • Kacha – kłódki robią wrażenie, szczególnie zafascynowały mojego małego chłopca, oderwać się nie mógł :)

    Wando, natknęłam się na kilka krasnali, a następnym razem jak przyjadę poszukam wszystkich, teraz nie zdążyłam.

    Baen – jedź do Wrocławia koniecznie! :)

  • A ja Ciebie w sobotę na Rynku widziałam (też akurat we Wrocławiu byłam), nawet miałam ochotę Cię zaczepić, ale mi chyba w Empiku zniknęłaś!

  • nigdy nie byłam we Wrocławiu, a mam wrażenie, że to takie magiczne miejsce…

  • Dorota! Tylko mi nie mów, że miałaś ubrane coś jasnego, okulary słoneczne i kapelusz, bo przez chwilę wrażenie odniosłam, że taka kobieta ma ochotę mnie zaczepić, ale za nic nie mogę sobie przypomnieć czy to na Rynku, czy gdzie indziej było, pomyślałam wtedy, że mam urojenia :) szkoda, że się nie ujawniłaś.
    a w Empiku faktycznie byłam, dzieci mi tam
    pobiegły i za nimi podążyłam, jakby w Krakowie mało Empików było… żeby było śmieszniej w tym Empiku właśnie spotkaliśmy się z kolegą Bartkiem, jak najbardziej mieszkającym w Krakowie, ale trzeba było do Wrocławia przyjechać by po długim okresie się zobaczyć :) przyjechały Krakusy do Wrocławia i po Empiku łaziły… :):):)

  • O nie, to akurat nie ja, ja siedziałam w zielonej bluzce i kolorowej spódnicy pod jedną z fotografii zwierząt, akurat przed wejściem do Empiku i zanim wstałam (zmęczona już byłam mocno, bo i w piątek 7 godzin w podróży i w sobotę 5 i kilka godzin biegania po Wrocławiu) to mi już w nim zniknęłaś i długo nie wychodziłaś, a moje towarzystwo już się niecierpliwiło, więc musiałam iść! Ale przy następnej okazji na pewno Cię zaczepię! A ta osoba w kapeluszu, to mogła być inna Twoja blogoczytaczka, może też się tu odezwie?

  • Wrocław jest piękny i dużo do zwiedzania. Byłam raz lata temu-pozdrawiam

  • Oj, jeśli siedziałaś pod fotografiami, to na pewno Cię nie widziałam, bo te zdjęcia tak mi się podobały, że na ludzi wokół nich w ogóle nie zwracałam uwagi. A z Empiku gdyby nie Bartek pewnie bym zaraz wyszła :( Mam nadzieję, że nadarzy się jeszcze jakaś inna okazja :)

  • To do zobaczenia! :-) Pozdrawiam!

Facebook