kolejne orzechowe uzależnienie?

Miałam dziś znowu piec orzechowe ciasto. Już nawet orzechy przygotowałam, już nawet do lodówki po margarynę poszłam. Lodówkę otworzyłam i pierwsze co mi się w niej w oczy rzuciło to wiadereczko z twarogiem. Napoczęte w środku nocy w chwili dzikiej desperacji, kiedy to musiałam natychmiast coś słodkiego zjeść, a nic w domu nie było, więc trochę tego sera z cukrem? to było już parę dni temu. Nie lubię, żeby mi się rzeczy marnowały, coś z tym twarogiem trzeba by zrobić? i nagle doznałam olśnienia, cudownego olśnienia! przypomniał mi się przepis, wydrukowany jak data wskazuje w styczniu 2006. Leżał biedaczek w segregatorze i czekał na swoją kolej do wypróbowania.  Oj jakie głupie ze mnie babsko, że tyle kazałam mu czekać!!!!!!!!!!

Przepisów Ani Bajaderki reklamować nie potrzeba.
Są doskonałe pod każdym względem i każdy to wiedzieć już powinien. Bajaderko mówiłam już, że Cię niezmiernie i niezmiennie od lat uwielbiam? :) Dziękuję i za ten przepis, który dziś wreszcie wykorzystałam.
Oryginał znajduje się tutaj. Ja z konieczności maleńkie modyfikacje zmuszona byłam wprowadzić. Efektem końcowym jestem na maxa zachwycona.

Rogaliki miodowo-orzechowe.

rogaliki2

kostka margaryny
10 dag twarogu na sernik
5 łyżek miodu
2 szklanki mąki
szklanka orzechów włoskich

  1. Margarynę utarłam z twarogiem, gdy było już puszyste dodałam 2 łyżki miodu, jeszcze chwilę pomiksowałam. Wsypałam mąkę, wymieszałam, zrobiłam z ciasta kulę, zawinęłam w folię, wstawiłam na 4 godziny do lodówki.
  2. Orzechy wrzuciłam do malaksera, dodałam  3 łyżki miodu, posiekałam.
  3. Ciasto podzieliłam na 4 części. Każdą część rozwałkowałam (podsypując mąką) na kształt koła. Na każde koło rozłożyłam po 1/4 masy orzechowej (więcej po brzegach niż w środku). Każde koło podzieliłam na 8 części. Nie, nie każde? pierwsze wyszło mi za duże , więc podzieliłam na więcej kawałków i zrobiłam z niego mniejsze rogaliki? Każdy kawałek ciasta z nadzieniem zrolowałam, nadając mu kształt rogalika i położyłam na blaszce wyłożonej pergaminem.

rogaliki 4.  Rogaliki piekłam ok 20 minut w temperaturze 180 stopni C.

rogaliki1
Jak dobrze, że mam w domu duży zapas orzechów! Rogaliki wyszły obłędne, uzależniłam się od pierwszego gryza.
Aż się chce napisać ? to będzie orzechowy weekend :)
Ale u mnie chyba jednak nie będzie, bo wyjeżdżam?
A u Ciebie? :)

ps. może ktoś mi coś podpowie co warto we Wrocławiu zobaczyć, dokąd pójść, jak fajnie spędzić czas?

Miłego weekendu!

637 total views, 1 views today

  • Anonymous

    wybierz trasę krasnoludków -mapkę …. kupisz na miejscu…Wanda

  • uwielbiam rogaliki z orzechami i serem; przepis mam inny, ale jak zaczynam jeść to nie mogę przestać…
    po Wrcławiu szwędałam się kiedyś w kosmicznym mrozie (knajpa – na herbatę, połazić, knajpa – na obiad, połazić, knajpa – na kawę itd…) ale wspominam miło :) udanej wycieczki życzę!

  • z takim nadzieniem to ja się wcale nie dziwię, że takie pyszne :)

  • Dobranoc

    Polecam Ogród Botaniczny i po sąsiedzku spacer po Ostrowie Tumskim wieczorem.

  • a Wrocek nocą super mam nadzieje że jest super :):)szkoda że tak puźno tu wskoczyłem :)Pozdrowionka

  • to pierwsze zdjęcie jest cudne.. jak i samo orzechowe uzależnienie.

  • Och, aż szkoda, Aniu, że dopiero przeczytałam tego posta, bo we Wrocławiu to ja znam każdy zakamarek prawie, choć już nie mieszkam tam od piętnastu lat. Wyprowadziłam sie na peryferie. Ale chętnie kiedyś porobię za przewodnika.

Facebook