a na Brackiej padał deszcz?

Piątek trzynastego jednak nie był taki słodki jak się wydawało.
Wkrótce po tym jak opublikowałam poprzedni post, na komputerze zainstalował mi się znienacka jakiś wstrętny wirus, którego przez cały weekend próbowałam się pozbyć. Co za koszmar! Co go zlikwidowałam, to przy ponownym uruchomieniu komputera on od nowa się lokował bezczelnie! Dziś już (odpukać) wirusa nie widać, ale trauma pozostała i z paniką w oczach wypatruję natrętnych różowo niebieskich tabelek. Szkód na szczęście żadnych nie odniosłam, ale ile nerwów straciłam, to już nawet nie chcę myśleć. Najgorsze jest to, że nie mam pojęcia skąd się wirus ów wziął i boję się, że znowu przypadkowo  wejdę w miejsce gdzie on siedzi i czyha na niewinną i nieświadomą zagrożenia kobietę. Tak na wszelki wypadek ostrożnie po necie się poruszam, bo naprawdę nie chciałabym zobaczyć znowu tego intruza u siebie? brrr?

Poza tym w weekend mało gotowałam, mało piekłam, mało robiłam na drutach.
Uwielbiam szalone spacery o 2 nad ranem.
Kraków nocą jest cudowny i nieważne, że cały dzień dzisiaj ziewam :)
A na Brackiej padał deszcz.

bo w Krakowie na Brackiej pada deszcz
gdy zagadka istnienia zmusza mnie do myślenia
w korytarzu i w kuchni pada też
przyklejony do ściany zwijam mokre dywany
nie od deszczu mokre lecz od łez

Na mojej ulicy też pada.
Ale miły to deszcz.
Dobranoc.

409 total views, 1 views today

  • Aniu niedawno miałam podobny problem. Mnie wlazł SECURITY TOOL. Paskuda straszna. Ciężko usunąć. Próbowałam różnymi metodami. Udało się go zamknąć i komputer niby działał normalnie, ale przy następnym uruchomieniu kompa wracał. Masakra. Najgorsze, że antywirus go nie widzi. Wirus natomiast udaje antywirusa i wszystkie programy traktuje jak zagrożenie. Ja w końcu przeinstalowałam windowsa. Czasami to najlepsze rozwiązanie. Format dysk i przeinstalować system. Nie lubię tego robić, bo trochę czasu to zajmuje i wszystkie programy trzeba instalować od nowa. Czasem jednak nie ma wyjścia.Jak Ci się udało jakoś tego pozbyć to gratuluje.Może miałaś coś innego, ale na tą france też uważaj. Choć wiesz nie mam pojęcia jak się przed tym uchronić. Gdzie to złapałam nie wiem.
    Turnala lubię zwłaszcza tę piosenkę. Kiedyś byłam na jego koncercie super było-pozdrawiam

  • No właśnie Ewa tego security toola miałam. Masakra! Nic nie działało, antywirusy tego nie wykrywały, nic nowego się nie dało zainstalować, horror jakiś. Kilkakrotnie wydawało się, że już wywalony, a on jak bumerang po ponownym uruchomieniu komputera się od nowa instalował. Ale obyło się bez formatowania na szczęście, pomógł mi ComboFix i mój osobisty komputerowy doradca Jurek :) oj mam nadzieję więcej tego security tool już nie oglądać…

  • Fajnie Aniu, że Ci się udało. Ja właśnie tym combofix’em próbowałam i ciągle wracał. W końcu doszłam do wniosku, że prościej mi będzie zrobić format dysk i przeinstalować windows-pozdrawiam

Facebook