a na Brackiej padał deszcz?

Piątek trzynastego jednak nie był taki słodki jak się wydawało. Wkrótce po tym jak opublikowałam poprzedni post, na komputerze zainstalował mi się znienacka jakiś wstrętny wirus, którego przez cały weekend próbowałam się pozbyć. Co za koszmar! Co go zlikwidowałam, to przy ponownym uruchomieniu komputera on od nowa się lokował bezczelnie! Dziś już (odpukać) wirusa nie … (przeczytaj więcej)

410 total views, no views today

Facebook