smutne pożegnanie?

Od jakiegoś czasu przeczuwałam, że stanie się to prędzej niż później. Wczoraj wiedziałam, że to już. Cały wieczór siedziałam patrząc na mojego ukochanego papuga. Opóźniałam pójście do spania, choć wcale nie chciałam być przy tym obecna. Pożegnałam się z nim czulej niż zwykle. Rano opóźniałam wejście do pokoju. Pokoju, w którym było cicho jak nigdy. … (przeczytaj więcej)

455 total views, no views today

Facebook