pozdrawiam i całuję gorąco? :)

W czasie wakacyjnego wypoczynku można leżeć spokojnie na tyłku pod orzechem na wsi i nic nie robić i nie powiem, całkiem to przyjemne, ale ja wolę czas spędzać w ruchu. Dlatego spakowałam moich osobistych i jedną zapożyczoną sztukę krasnoludków i wyruszyłam z nimi w drogę, w miejsca, które znam i lubię na tyle, że ciągle chcę tam wracać.
Na początek pojechaliśmy  do Tarnowa.
W Tarnowie mieszkałam 4 lata. Lata gdy chodziłam do liceum.
Mam tam setki zakątków, które musiałam odwiedzić i zobaczyć. Jednym z ostatnich punktów były rurki ze śmietaną na Wałowej. Stanęłam z maluchami w kolejce. Nagle gdzieś na uchu czuję oddech i męski głos szepcze ?cześć?. Się odwróciłam, patrzę, stoi jakiś facet, ale chyba się pomylił, nie kojarzę zupełnie? facet zaczyna ze mną gadkę i z tej gadki wnioskuję, że on mnie zna doskonale? ?No popatrz, nie ma to jak spotkać się w Tarnowie, a gdzie masz dużego syna, a córkę Agnieszki poznaję, na długo przyjechałaś do rodziców, w ogóle co tam u ciebie, w Krakowie mieszkasz, prawda?? Dezorientacja zupełna. Stoję i nie mam pojęcia z kim gadam. Głupio mi się zapytać kim facet jesteś, na wszelki wypadek prowadzę jakąś ostrożną rozmowę i czuję się wyjątkowo niezręcznie. Facet był z dziećmi, dzieci na szczęście zaczęły marudzić, pożegnał się więc ?musimy się kiedyś spotkać przy piwie i pogadać?? i poszedł w swoją stronę. Co za głupia sytuacja! Po powrocie do domu opowiadałam zdarzenie mamie ?No z dziećmi był, chłopiec i dziewczynka chyba?. Na co wtrąciła się siostrzenica moja ?Tak, Karolina i Konrad.? Zrobiłam wielkie oczy. To ty ich znasz???  ?No pewnie? Głupia ciotka nie pomyślała, żeby siostrzenicę zapytać kim jest ten pan? się okazało, że to dawny kolega?15 lat go na oczy nie widziałam? starość nie radość, skleroza itp. Uśmiałam się z tego wszystkiego, choć gdy z nim rozmawiałam do śmiechu mi za bardzo nie było :) ot wakacyjna przygoda! A wniosek z niej taki, że powinnam częściej stare kąty odwiedzać. Choć dzieciaki jak na obrazku widać trochę kątami owymi znudzone? :)

IMG_1031Dzieciaki wolały szukać Koziołka Matołka lub krasnoludków w Pacanowie :)

IMG_1077IMG_1078
Bawić się pod zakotwiczonym w Sandomierzu niebem?

IMG_1118

Udawać księżniczkę na zamku w Baranowie Sandomierskim?

IMG_1188 Ale prawdziwym hitem okazała się wycieczka do muzeum drogownictwa w Szczucinie.

IMG_1226 IMG_1252 IMG_1264 IMG_1274

 

Nie ma to jak ogromne maszyny, do których można wsiąść i się pobawić do woli i za nic nie chcieć stamtąd iść, a mamusi (cioci) niech ramionka się na słonku pieką? :)

Cudowny wakacyjny czas! Uwielbiam!
A dziś przerwa w wycieczkach.
Dorwałam się do komputera.

Pozdrawiam i całuję gorąco więc :)

789 total views, 1 views today

  • Haha, ale sie usmialam z tego spotkania po latach. A swoja droga od tego mamy Nasza Klase, zeby takich gaf nie popelniac. Trzeba krotko, nie przypomniales sie na NK to mam prawo cie nie znac i kropka :)))) A swoja droga to urocza masz rodzinke :))
    Pozdrawiam

  • ojjj, żeby to raz takie spotkanie! Mnie jednak częściej zdarzają się takie rozmowy z byłymi uczniami, którzy zmieniają się w zastraszającym tempie…
    Muzeum drogownictwa już mi się podoba:)
    pozdrawiam gorąco, Kasia

  • ale Ci przyjemnie..

  • Wypoczywaj, nie ma to jak wakacje-pozdrawiam

  • Oooo, i popatrz, nie spotkałyśmy się w Tarnowie:((((
    Ja bym Ci od razu powiedziała, kim jestem!

  • Oczywiście i ja życzę udanych wakacji.
    A dzisiaj składam również życzenia imieninowe.
    Wszystkiego najlepszego,
    radości, zdrowia moc,
    słoneczka wesołego,
    przyjaciół co krok:)

  • :) no tak, gdyby kolega był na Naszej Klasie pewnie nie miałabym problemu z identyfikacją :)

    Negresco kochana – a Ty akurat nie musiałabyś się mi przedstawiać, poznałabym Cię od razu :) rozglądałam się za Tobą, ale nie wypatrzyłam nigdzie :(

    Dziękuję bardzo za życzenia :)

Facebook