60 niezbędnych rzeczy…

Nadrabiając blogowe zaległości natknęłam się u Effci na fajną listę, którą szybko u siebie odgapiam.

60 rzeczy które powinny ci się przydać przynajmniej raz w życiu.

1.Mała czarna.

O tak! Mam i używam przy okazjach wszelakich, nie wyobrażam sobie, że mogłabym nie posiadać!

2. Koszula.

Powinnam mieć więcej, lubię, bardzo lubię.

3.Garnitur.

Wisi mi tam jakiś w szafie, ale szczerze go nie znoszę i w związku z tym nie zakładam. Nie wiem po co mi miejsce zajmuje właściwie…

4.Dżinsy.

Pewnie, że mam i kocham. Biodrówki z delikatnie rozszerzanymi dołem nogawkami i tylko w takim fasonie chodzę. Rurki nie dla mnie.

5.Spodnie.

Obecne, ale mało używane, sztuk dwie – czarne i szare.

6.Rybaczki.

Mam. W krateczkę ulubione, szare – ulubione również i czerwone z dużą ilością suwaków, jeszcze nie wiem czy ulubione, bo dopiero co nabyłam :)

7.Kurtka.

Powinnam kupić nową, bo ta, którą posiadam mocno już się wysłużyła…

8.Biały shirt.

Jest, jest, jest! Przydatny bardzo. Do wszystkiego!

9.Płaszczyk.

W kolorze jasnym gołąbkowym. Jak ja go nienawidzę!!!!! Z konieczności czasem jednak zakładam.

10.Trencz.

Nie mam :( Muszę mieć!

11.Kurtka sportowa.

Obecna, no jakże mogłoby nie być?

12.Spódnica do kolan.

Takich właśnie mam najwięcej, bo to moja ulubiona długość. Jasne, ciemne, cienkie, grube, gładkie, w kratkę itp. dużo mam.

13.Spódnica ala klosz.

Też się znajdzie, choć zawsze mam wątpliwości jak to na bioderkach moich się prezentuje.

14. Prochowiec.

Brak i chyba nie przewiduję.

15.Czarny, kaszmirowy golf.

O tak! Uwielbiam golfy! Nie tylko czarne i nie tylko kaszmirowe :)

16.Sukienka t-shirt.

Kiedyś miałam, ale chyba za stara już jestem, by teraz mieć… nie, nie, nie zakupię na pewno :)

17. Białe spodnie w stylu marynarskim.

Takich w kancik to nie posiadam, ale mam białe sportowe i lubię bardzo.

18.Bluzka z dekoltem „w łódkę”.

Chyba nie mam, to nie mój typ dekoltu.

19.Marynarski top.

Tylko niedawno wydziergany pasiak, nie wiem czy go topem można nazwać.

20. Bluza z kapturem.

Moją ulubioną niedawno Duże Dziecko chciało mi zgarnąć, ale nie dałam za nic :)

21.Futro.

No nie, futra nie mam. I nie chcę mieć.

22.Lniana sukienka.

Pamiętam moją pierwszą – brązowa, dopasowana górą, mnóstwo małych guziczków i duży dekolt, długa i rozkloszowana dołem, wyglądałam trochę jak z westernu i uwielbiałam zainteresowanie jakie w niej wzbudzałam… od dawna już tamtej sukienki nie mam, ale miłość do lnu pozostała :) Mam lnianą sukienkę w kolorze oliwkowym. Też ma duży dekolt :)

23.Ciepły szal.

Niejeden się znajdzie, wszystkie noszę, które zrobiłam.

24.Kabaretki.

Nie mam. Nie podobają mi się. Nie będę miała na pewno.

25.Kaszmirowe skarpetki.

W zasadzie w ogóle nie lubię skarpet i mam ich bardzo, bardzo mało.

26.Rękawiczki.

Jasne, że są, kilka par w różnych kolorach.

27.Beret.

Aktualnie brak. Ale kiedyś w czasach liceum miałam taki wypasiony biały z czarną kokardą. To był szpan! :)

28. Kobieca sukienka.

Jest. Kilka nawet. Kocham takie kobiece sukienki.

29.Skórzany żakiet.

A takiego żakietu nie mam. Eeee, chyba mi niepotrzebny.

30. Góralskie skarpety.

Nie ma. Bo jak w punkcie 25 napisałam nie lubię skarpet. Ale mam jedne grube i ciepłe własnoręcznie wydrutowane i czasem się przydają.

31.Olbrzymia, flanelowa pidżama.

O nie, nie! Nie ma i nie będzie, wolę coś małego i takiego bardziej no wiecie… :)

32.Odrobinę zbyt krótka sukienka.

:) obecna w kolorze szafirowym

33.Kaloszki.

Wczoraj rozważałam czy nie kupić, ale wyszło mi, że jednak nie potrzebuję.

34.Halka z prawdziwego jedwabiu.

Fajnie byłoby mieć.

35.Obciskające majtki.

Powinnam nabyć… zdecydowanie powinnam.

36.Biustonosz – Odważny.

Nie bardzo wiem co autor miał na myśli, ale powiedzmy, że takowy mam :)

37.Ciepłe majtasy.

I znów widzę u siebie braki w bieliźnie…

38.Czarna koronkowa bielizna.

Ale czarną koronkową mam!!! I białą też, a nawet w innych kolorach mam również, czyli nie jest tak źle :)

39.Porządny portfel.

Wstyd się przyznać, ale nie mam. Mam portfel byle jaki i stary jak świat. Ale lubię go niesamowicie :)

40.Okulary przeciwsłoneczne.

Mam, ale nieczęsto noszę.

41.Sznur prawdziwych pereł.

Się mi marzy.

42.Coś delikatnego i starego.

Nic takiego chyba nie znajdę w szafie.

43.Bardzo odważne szpilki.

Uwielbiam wysokie obcasy wszelkiego rodzaju i mam takich trochę. Ale nie wiem czy którekolwiek z moich butów można nazwać bardzo odważnymi… no nie wiem.

44.Kamea.

Brak i jakoś nie odczuwam potrzeby.

45. Zegarek.

Nie noszę.

46.Olbrzymi pierścionek koktajlowy.

Jej! Nie mam! Jej! Muszę kupić! Chcę taki pierścionek!

47. Jedwabna apaszka.

Oj pewno, że mam, no pewno :)

48.Biżuteria po babci.

Niestety. Moje babcie nie miały biżuterii :(

49.Maluteńka dekadencka torebka na wieczór.

Duże torebki lubię, nie cierpię takich malutkich.

50. Bardzo szeroka opaska.

Mam, ale nie używam.

51.Duża, miękka, skórzana torba.

No taką to mam! I kupię następną :)

52.Coś od Chanel.

Obecnie nie mam nic. Ale perfumy Chanel 5 uwielbiam.

53.Rzymki.

Nosiłam w liceum, wtedy miałam chudsze łydki…

54.Kolczyki – koła.

Kiedyś tylko takie nosiłam. Potem zaprzestałam w ogóle nosić kolczyki i efekt tego taki, że muszę od nowa uszy przebić i jakoś zebrać się nie mogę… Ale jak już przekłuję, to koła kupię na 100%.

55.Balerinki.

Choćby były nie wiem jak modne, nigdy nie kupię!!! Nienawidzę, nie podobają mi się, kocham obcasy i grube podeszwy!!!! Z płaskich tylko gumowe klapki japonki do chodzenia po domu!

56.Sukienka wieczorowa.

Mała czarna za taką w razie potrzeby robi.

57.Sukienka szmizjerka.

Mam sztruksową. Cudna, choć wysłużona nieco.

58.Szpilki.

Kolejny raz powtórzę – uwielbiam buty na obcasach :)  Choć szpilki akurat nie są moimi ulubionymi butami, ale tak, posiadam i raczej chodzę niż kuśtykam w nich :)

59.Męskie dodatki.

Raczej nie mam.

60.Seksowna i elegancka bielizna.

Tak.

Uf, dotarłam do końca! :) A Wy? :)

Tak teraz nie wiem jakie zdjęcie by tu dziś pasowało?
A niech będzie, wiem, wstawię coś, co już kiedyś dawno temu na starym blogu pokazywałam. Tak wpadło mi dziś w oczy i mam nadzieję, że kolega Paweł się nie dowie i mnie nie zabije, że go tutaj upubliczniam bez zgody :)

Studniówka moja. Cóż za miny! Cóż za stroje! :):):)

Ale wiecie co? Bawiłam się wtedy cudnie! :)

studniowka

i jeszcze coś się mi przypomniało…

ciotka z siostrzenicą
miejsce akcji – centrum handlowe w Tarnowie
ciotka włazi do sklepów z ciuchami i butami, siostrzenica chcąc nie chcąc chodzi za nią i raz po raz z nieukrywanym zdziwieniem mówi
„Ty ciocia masz styl wcale nie babciowy, tylko taki jak ja” :)

Dobrej nocy.

400 total views, 1 views today

  • dotarłam…i chyba u siebie trzeba zrobić taki bilans…pozdrawiam

  • Z tą listą będzie mi łatwiej zrobić porządek w ciuchach, bo niedługo kupujemy nową szafę do sypialni.
    Pozdrawiam

Facebook