kap kap płyną łzy?

Od rana wsłuchuję się w kapanie za oknem. Od rana myślałam czym wyjątkowo ponury dzień rozświetlić. Znalazłam. Wkładając łyżeczkę do ust wspominam. Uśmiecham się do imieninowego wieczoru. Uśmiecham do nocnego spaceru po Krakowie. Uśmiecham na myśl o wczorajszym winie i wraz z A. Sikorowskim (na szczęście w myślach dziś) sobie podśpiewuję. A jutro znów pójdziemy … (przeczytaj więcej)

448 total views, no views today

Facebook