muffiny miesza się łyżką? :)

Cała moja inteligencja została na niedzielnym spacerze i gdzieś tam chyba jeszcze hasa sobie po parku w najlepsze?

Wymyśliłam po południu, że robię naleśniki.
Super. Składniki do miski, mikser do ręki i działamy?
Ledwie mikser uruchomiłam, coś mi z niego zaczęło lecieć, jakieś pyłki, proszki, śmieci jednym słowem. Przypomniałam sobie, że jak ostatnio go używałam (mieszałam kleiste ciasto na chleb), to tam do środka ciasta nawłaziło. Teraz pewno ciasto się wysuszyło i wychodzi? nie chcę naleśników ze śmieciami! Nie ma rady, trzeba to wytrzepać. Zaczęłam uderzać mikserem o zlewozmywak, żeby to tam ładnie wszystko wyleciało. Tłukę się i tłukę?
Nagle wpada do kuchni mój duży syn Tomasz ?Co ty tu robisz??? Cały dom się trzęsie! Chcesz rozwalić ten mikser????
No kurcze, nie chciałam nic rozwalać, ma dziecko rację.
?Tomek przynieś cienki śrubokręt, trzeba to rozkręcić, bo i tak nic nie wychodzi przy tym stukaniu?.
?Ty będziesz rozkręcać????
?A kto? Wujek z Madagaskaru? Idź po ten śrubokręt.?
Dziecię przyniosło niezbędne narzędzie nawet szybciej niż myślałam. Myk, myk jedna śrubka, myk, myk druga i proszę bardzo ? rozkręcone, można śmieci wyrzucić? Razem ze śmieciami jakieś dwie części wypadły? ale spoko, damy radę? Wyczyściłam tą głupią zawartość miksera. Tomasz cały czas asystował i patrzył z powątpiewaniem na moje poczynania. Skręcamy!
I tu zaczęły się schodki?
Po długich i ciężkich zmaganiach w końcu ułożyłam głupie mikserowe wnętrzności tak, jak być powinny, aby się wszystko dało zamknąć (no naprawdę nie wiem czemu uparcie przez 10 minut próbowałam upchać je odwrotnie niż należy?).
?Tomasz podaj śrubki! No co mi tu dajesz, ŚRUBKI mówię.?
?A to niepotrzebne??
?Co to w ogóle jest??
?No to co wyleciało.?
Aha!? Dwie części, które trzeba jakoś gdzieś umiejscowić?
O ile z pierwszą poradziłam sobie od razu, tak druga pozostała dla mnie zagadką do tej pory? za nic nie wiem, gdzie i jak to diabelstwo być powinno. Zero inteligencji i pomysłu?
Spakowałam wszystko do woreczka, aby nie poginęło i jednak oczekuję przybycia tego madagaskarskiego wujka, aby skręcił :)

Naleśniki zrobiłam bez miksera.
Ciast ucieranych robić w najbliższym czasie wcale nie muszę?
Muffiny sobie (i dzieciakom) zrobię!  Łychą się muffiny fajnie miesza :)

Mufinki z makiem i pomarańczą.

(przepis z Le Cordon Bleu
pewnie wszyscy znają,
ale i tak wpiszę,
bo to moje drugie w kolejności ulubione muffinki)

mufin 30 dag mąki
1 i pół łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
3 łyżki cukru pudru
2 łyżki maku
skórka pomarańczowa
10 dag masła
10 dag dżemu (najlepiej morelowego, ale może być też inny smak,
próbowałam różne i zawsze było ok)
2 jajka
100 ml maślanki
cukier puder do posypania

  1. Piekarnik rozgrzewam do temperatury 200 stopni C. Smaruję tłuszczem formę muffinową.
  2. Do miski wsypuję mąkę, proszek do pieczenia, sól cukier, mak i posiekaną skórkę pomarańczową, mieszam, na środku robię dołek.
  3. Do rondelka wrzucam masło i dżem. Podgrzewam do uzyskania gładkiej masy.
  4. Maślankę mieszam dokładnie z jajkami.
  5. Do suchych składników wlewam roztopione masło z dżemem oraz jajka i maślankę, metalową łyżką mieszam wszystko, tak aby się połączyło, ale ma być grudkowate.
  6. Napełniam formy do 3/4 wysokości. Wstawiam do pieca na jakieś 15 ?20 minut.
  7. Przed podaniem posypuję cukrem pudrem.

Wpadłam w trans mufinkowy? niech mnie ktoś powstrzyma?

711 total views, 1 views today

  • jak dobrze, że są muffinki.. :-) nastrój się poprawia i niedziałający mikser niestraszny.

  • No to miałaś przygodę z tym mikserem…a muffinki mniam,mniam…pozdrawiam

  • hehe uśmiałam się :) a muffiny… narobiłaś mi smaka!

  • Hi hi… :D Ja Cię na pewno nie powstrzymam, bo sama wpadłam w muffinki ;) W poniedziałek były miętowo-czekoladowe i makowe, a dziś będą wytrawne – z fetą i papryką :) Aha! Baaardzo Ci dziękuję za przepis, który podałaś na placek z rabarbarem – wyszedł pyszny! Ale zdjęć nie zdążyłam zrobić…. Zapewne domyślisz się dlaczego ;)

  • Kusicielka….

  • Ata

    Twoja przygoda z mikserem przypomina m moją z magnetofonem – rozkręciłam i skręciłam. Tyle, że zostało mi trochę części na drugi. Ale o dziwo… działał!! :-D

  • :) o ja głupia! nie przyszło mi do głowy sprawdzić,czy bez tej części mikser czasem nie zadziała! :) przepadło! teraz od nowa nie wiem jak te wnętrzności ułożyć :D

  • Miała podobną przygodę z mikserem.Udało mi się jakoś go poskładać ,plastrem zakleiłam i działa to najważniejsze.Muflinki smakowite

Facebook