słodkiego miłego życia

Kupiłam czerwone pudełeczko. Wyjmuję jego  zawartość, układam w jak najwyższy stos. Zjem tyle, ile zdołam ułożyć zanim się przewróci. jeden… dwa… trzy… powinnam na tym poprzestać… cztery… chyba jestem łakomczuchem… pięć… czy to jednak nie przesada?… sześć… może wystarczy??? …siedem… spadło. To będzie słodkie popołudnie. Słodki wieczór. Słodka noc. Słodkie życie. Życie, którym delektuję się … (przeczytaj więcej)

358 total views, no views today

Facebook