english time?

Od września niemal w każde poniedziałkowe i czwartkowe popołudnie spotykałam się z Robertem. Spędzaliśmy czas wyjątkowo miło i owocnie. I mam nadzieję, że on też tak myśli, chociaż wielokrotnie miał mnie dosyć. Zmuszałam go do myślenia, mówienia, powtarzania rzeczy w nieskończoność. Męczyłam tłumaczeniami, ćwiczeniami i dyskusją o poezji po angielsku (czego nie mógł mi wybaczyć). … (przeczytaj więcej)

278 total views, no views today

Facebook