wyznania zakupoholiczki

Wiem, wiem, miałam nic nowego nie kupować, wyrabiać zgromadzone miesiącami (latami) włóczkowe zapasy, ale te druty moje nowe… no tak mi się na nich bosko robi, że zapragnęłam mieć ich więcej. A jak już do dziewiarki weszłam, to na samych drutach się skończyć nie mogło. Zaczęłam wrzucać do koszyka i wrzucać i wrzucać, dopiero przy kasie wrócił mi rozum :)  większość, zdecydowaną większość towarów z rozpaczą prawdziwą wyjęłam (jeszcze kiedyś i tak do mojego koszyka wrócą!) i czym prędzej, dokonałam minimalnego skromniutkiego zamówienia. Dziś odebrałam przesyłkę.

 

shopping

W paczce znajdowały się:

1. dwa rozmiary drutów Knit Pro,

2. trzy motki włóczki Jeans – zamierzam połączyć je z czerwonym, który mi pozostał i zrobić coś pasiastego w stylu marynarskim, na razie mam mglistą koncepcję i już żałuję, że nie dorzuciłam jednak ze dwóch białych motków

3. dwa motki Angory de Luxe – na sweterek, pomysł gdzieś tam mi się klaruje, na razie zrobiłam mała próbkę i tylko rozmiar drutów ustaliłam, na których będę go robić

Dodatkowo kupiłam dziś w kiosku jakąś Sabrinę, której jeszcze nie miałam i wypatrzyłam w niej model, a nawet dwa, które to koniecznie, ale to koniecznie muszę i jak na złość nie mam odpowiednich na nie włóczek… kolejnych zakupów potrzebuję jak nic!

Tym sposobem nie wiem co nowego zacznę robić. I dziwnie się bardzo czuję, gdy na drutach mam tylko próbki. Powinnam ten stan pilnie zmienić!

ps. dziękuję bardzo, bardzo, bardzo za miłe komentarze odnośnie czerwonego jeansowego :*

 

Ania

366 total views, 1 views today

  • Jaki piękny kolor tego Jeansu, chyba takiego właśnie szukam, muszę przyjrzeć się tej włóczce. *^v^*

  • Tak to ewidentne uzależnienie Aniu ,ale jakże miłe ,coś w tym jest …

  • jesteś uzależniona..jak nic…pozdrawiam

  • :)
    ale leczyć się z tego nie zamierzam :)
    chociaż… spotkania anonimowych włóczkoholików… no całkiem to fajnie w sumie brzmi :)

  • Cóż, uzależnienie takie to ja znam ;D
    Sam jestem zakupoholikiem ;D
    (włóczko, i ciucho holikiem ;P)
    Ale jakoś mi z tym dobrze ;)

  • Oj znam te olśnienia w kasie… – właściwie przykre te olśnienia… Kocham kupować włóczkę, kocham też. Piękne kolorki.
    Pozdrawiam :)

  • No to wszyscy maja tak samo :)
    zakupy piekne a ten fiolet,palce lizac , tez mi sie marzy cos marynarskiego .Unas Sabrina albo przychodzi w bardzo malym nakladzie albo calkowicie zginela z kioskow .

  • Ata

    Jak ja Cię rozumiem! :-DDD
    I ten żal, że jednak się nie kupiło jeszcze czegoś, bo bez tego „czegosia” ani rusz nic nie wyjdzie!!

  • to teraz czekamy co nowego wydziergasz!

Facebook