sobotnia babka?

Pół dnia myślałam jakie upiec ciasto na niedzielę.
Przewertowałam mój zeszyt, segregatory, gazety, książki, oczywiście net. I nic mi nie pasowało. Stwierdziłam, że nie piekę w ogóle. No ale jak tak na niedzielę bez ciasta???  Nieeee, tak być nie może!
Wieczorem doznałam olśnienia. Zrobiłam jedno z najstarszych ciast jakie pamiętam, ciasto o smaku dzieciństwa.

Babka mojej mamy.

25 dag mąki
25 dag cukru
3 jajka
1/2 proszku do pieczenia (wsypuję na oko)
1/2 kostki margaryny
3 łyżki kakao
cukier waniliowy
1/2 szklanki gorącego mleka

babka

  1. Z białek ubijam pianę.
  2. Margarynę ucieram chwilę z łyżką cukru. Dodaję pozostały cukier, cukier waniliowy, żółtka i ucieram do białości.
  3. Dodaję 2 łyżki mąki, mieszam, cały czas ucierając wlewam stopniowo mleko.
  4. Pozostałą mąkę mieszam z proszkiem do pieczenia, po łyżce wsypuję do ciasta.
  5. Dodaję pianę, mieszam (mikserem na wolnych obrotach).
  6. 3/4 ciasta wlewam do wyłożonej pergaminem formy keksowej (o długości 30 cm), pozostałe ciasto łączę z kakao, nakładam na wierzch.
  7. Babkę piekę ok 45 minut w temperaturze 180 stopni.

Wyjęłam dziś z pieca moją babkę. Od razu połowa zniknęła.
Jednak nie mam ciasta na niedzielę? babka okazała się sobotnia?

ps. Wczoraj z rozpędu zapomniałam napisać co w ogóle zaczęłam dziergać. Jest to sweterek rozpinany, raglanowy, w całości, bez szycia, od góry. Przez żakard przebrnęłam, robię nadal, ale widmo prucia ciągle się czai ;)

344 total views, 1 views today

  • A mogłabyś taki maleńki, tycieńki kawaląteczek tej babki szurnąć do mnie przez satelitę?

  • niesamowite są smaki dzieciństwa
    zawsze najlepsze

  • piękna, też takie pamiętam z dzieciństwa :)

  • WYJĄTKOWO ZGODNE TOWARZYSTWO SIE ZEBRALO , BO TO TEZ JEST MOJA ULUBIONA BABA

  • Ata

    Mniam, mniam! :-))

Facebook