lubisz placki ziemniaczane?

Dzieci moje są bardzo towarzyskie. Często zapraszają do domu kolegów. Równie często kolegów owych podejmujemy obiadem, podwieczorkiem, zdarzało się i kolacją, gdy jakiś zapomniany przyjaciel się zasiedział.
Przy tej okazji poznaję zwyczaje i gusta kulinarne innych rodzin. Czasami pokrywają się z naszymi i wtedy wszyscy razem zajadamy się potrawą radośnie. Bywa też, że nasz obiad komuś zupełnie nie smakuje, a wtedy ja głowię się czym nakarmić cudze dziecko. Innym razem wyjść ze zdumienia nie mogę, gdy okazuje się, że cudze dziecko żadnej surówki nie lubi i w ogóle warzyw nie jada, a u nich w domu to zawsze tylko korniszony…

Dziś też mieliśmy kolegę na obiedzie.
?Filip lubisz placki ziemniaczane??
?Pewnie i to jak!?
Odetchnęłam, że nie muszę kombinować alternatywnego posiłku dla kolegi.
Zasiedliśmy do stołu. Postawiłam talerz z plackami. Od razu rzuciła mi się w oczy niepewna mina Filipa.
?Coś nie tak??
?Eeee?  u mnie w domu placki są takie duże, na pół talerza.?
?No widzisz, a nasze są takie małe. Ale możesz ich wziąć ile tylko będziesz chciał.?
?Dobra. A gdzie cukier??
U mnie placki jada się ze śmietaną, ewentualnie dodatkowo soli po wierzchu. Ale wiem,  że są i tacy, co jadają z cukrem, nie zdziwiłam się specjalnie, podałam Filipowi cukierniczkę. Jedynie moje dzieciaki zaczęły patrzeć na niego jak na kosmitę.
?Ale ja cukier puder wolę.?
?Filip to nie są placuszki z jabłkami, to są placki ZIEMNIACZANE? ? mój Jasiek nie wytrzymał.
?Wiem, u mnie w domu tak zawsze jemy. Z cukrem pudrem i jeszcze bitą śmietaną. A czasami z dżemem.?
O ile cukier puder przyjęłam spokojnie, tak bita śmietana mnie zamurowała? dżem również? o takiej kombinacji jeszcze nie słyszałam.
Trochę z przerażeniem patrzyliśmy z chłopakami jak kolega Filip na placka doprawionego dosyć mocno solą, pieprzem i czosnkiem nasypał sporą porcję cukru pudru. Zaczął jeść.
?Pycha! Smakuje jak w domu! Choć taki mały?  :)

Moje dzieciaki jakoś nie miały ochoty spróbować Filipowego sposobu na placka. Wolały jednak tradycyjnie, tylko kleks kwaśniej śmietany na wierzch położyć. Też było pycha i domowo :)

ziemniaczane

A u Ciebie z czym się jada placki ziemniaczane?

681 total views, 1 views today

  • Z kwaśną śmietaną albo z cukrem. Tylko, że ja nie doprawiam placków czosnkiem, ale mieszam z ziemniakami szczyptę soli i tartą cebulę, a podsmażona cebula staje się słodkawa, więc może dlatego pasuje ten cukier (ale nie puder! *^v^* )

  • U mnie w domu rodzinnym jadało się z cukrem. I kwaśną śmietaną. Bardzo długo nienawidziłam placków. Teraz jednak jadam z ziołami, sosem szpinakowym (masa czosnku, serek śmietankowy) i jestem zachwycona :)
    A! Słyszałam jeszcze o plackach ziemniaczanych z musem jabłkowym (olaboga!)

  • lubię placki.. te zrobione przez Mamę
    u nas zjada się ze śmietaną albo z twarożkiem z czosnkiem
    nigdy na słodko, choc wiele razy słyszałam o takim połączeniu i kiedyś na pewno spróbuję..
    słyszałam też, że niektórzy jadają z keczupem

  • U mnie bez dodatków. Ale narobiłaś mi smaka na placki.

  • Twoje wygladaja bardzo apetycznie .Kazda kuchnia inna , kazdy ma inne smaki , moj maz uwielbia jak sie mu zostawi na wieczor i je zimne >:)

  • Ja lubię z kwaśną śmietaną, a mój mąż z gulaszem mięsnym. Z cukrem – nigdy!

  • Ja jem z cukrem i smietaną,ale bardzo często jemy z pikantnym gulaszem tzw.placki po węgiersku.Pycha….

  • Ukochane placki z dzieciństwa jem TYLKO z cukrem! ale kryształem :o)
    A „dorośle” to z gulaszem, sosem pieczarkowym, zapiekane z żółtym serem, mniam mniam

  • Placki ziemniaczane z cukrem :) Czasem z sosem grzybowym z suszonych prawdziwków, albo z duszonymi pieczarkami i zapiekane z serem :)

  • A my jemy z cukrem :)
    Taki smak pamiętam z dzieciństwa.
    A i gulaszem mięsnym, czyli a’la placek węgierski, tez są pycha!

  • Z żurawiną lub z kwaśną śmietanką. Mmmm… pycha… :)

  • Placki ziemniaczane, kto ich nie lubi. Ja uwielbiam, ale tylko i wyłącznie na słodko, z cukrem i śmietaną, a czasem w wersji ekstremalnej: placek-dżem-śmietana-cukier (alles zussamen) :-)

  • O rrrany! chyba następnym razem wproszę się do Ciebie na placki :) u mnie w domu – placki solo, te moje wyjątkowo cieniutkie,co wszyscy mają mi za złe…tylko że nikt inny robić ich nie chce…

  • Moi chłopcy jedzą z posoloną śmietaną. A w moim rodzinnym domu jadało się na słodko.Szczególnie lubię z dżemem jagodowym.Bywaliśmy u Niemców pod Hamburgiem – tam zawsze mus jabłkowy i to specjalnie b.mocno oziębiony.Acha- placki ziemniaczane lubię jeść dwoma widelcami, aby móc je „rozszarpywać”. Teraz jak już, to jadam ze specjalnym dżemikiem dla cukrzykówe. Przy okazji: jest cały czas dostępny w LIDLU.

  • U mnie się jadało z kwaśną śmietaną, a ja jeszcze zawsze dodawałam cukru (ale nie pudru!) – ale czosnkiem placki nie były doprawione. A czasami jadłam placki ziemniaczane bez dodatków, ale tylko wtedy jak babcia do masy ziemniaczanej dodawała płatki owsiane – placki były wtedy baardzo chrupiące :) mniam….

  • o, ja placki ziemniaczane zawsze jadam z dżemem, śmietaną z cukrem lub z ketchupem i wtedy najbardziej mi smakują :) ewentualnie jeszcze z sosem grzybowym ;>

  • Uwielbiam placki ziemniaczane! Ja jadam tylko z kwaśną śmietaną:) Pychota!!!

  • Anonymous

    a mój syn tylko z chlebem .Pozdrawiam Krystyna

  • Wiedziałam, że znajdę tu ciekawe odpowiedzi :)
    I widzę, że jednak placki z dżemem nie tylko u Filipa się jada :)
    U mnie na słodko zdecydowanie odpadają, nie będę w tym kierunku eksperymentować ;) ale dodatek płatków owsianych mnie zaciekawił, wypróbuję na pewno!
    No i placki po węgiersku faktycznie genialne są, też uwielbiam, o tak, bardzo uwielbiam :)

  • placuszki mniam ,mniam pycha jutro sobie zrobimy uczte,a co do jedzenia to jako dziecko wcinalam tez ze smietana i z cukrem (normalnym)a teraz ze dzieciaki wola tak jak tata to po cygansku z pikantnym sosem grzybowym i tez jest pycha i to na goraco:)

  • Hmm… to chyba dość dziwne, sądząc po większości komentarzy, ale nigdy nie próbowałam placków ze śmietaną :)
    W domu Rodziców jadło się dawniej tylko z cukrem kryształem, odrobinkę tylko nim sypnięte. Ale wiem, że teraz eksperymentują :)
    Ja najchętniej jem z pikantnym sosem pomirorowym, niekoniecznie z mięsem (najczęśćiej to sos „sprzątanie lodówki”). Ale takim z cukrem też nie odmówię nigdy ;)
    Za to nie mogę się przekonać do placków, które w składzie ciasta mają coś więcej niż pyry+jajko+mąka+sól. Takie z cebulką są dla mnie nie do przejścia…

  • oj,,placki..ale mam apetyt…u mnie w domu z dziecinstwa…z cukrem…ostatnio posmakowalam tez po wegiersku z gulaszem..pysznosci..pozdrawiam ania

  • U mnie przeważnie z keczupem albo z sosem do spageti . Ja czasem tez na słodko jej więc mnie to nie dziwi

  • Mój mąż je ze śmietaną i cukrem, a ja z cukrem (zwykłym). Lubimy też placki chłopskie ale te na ostro – smaży się je z mieszaniny starte ziemniaki, mąka, starta cebula, starty żółty ser i mielone mięso, sól i pieprz – pycha :)
    Pozdrawiam – Gośka

Facebook