marzenia spełniaj swe z każdym nowym dniem?

Zdjęcia robione wieczorem i oświetlenie trochę nie bardzo, ale kolory zachowane jak należy. Mój najnowszy włóczkowy nabytek. Himalaya (tak, tak, znowu Himalaya… ale ja ogólnie lubię te nitki i zawsze poza nieszczęsnym Padisahem  byłam zadowolona) tym razem Mozaik (36% moher, 33% poliamid, 31% akryl; 50 g ? 85 m).

himalaya-mozaik1

himalaya-mozaik2

Nie mogłam się oprzeć kiedy zobaczyłam? mięciutkie, milutkie, nie gryzie, aż się chce do tego przytulać? Powstanie małe raglanowe bolerko robione od góry. Prawdopodobnie na drutach 7 mm, oczywiście gładkim prawym. Teoretycznie powinno się wydziergać w mig. Ciekawe ile mi zejdzie? :)
Włóczka wygląda jak marzenie. No to ja jadę w tą podróż, aby marzenie spełnić. Nie, nie, nie zwariowałam i nie piszę bez sensu? :) to tylko piosenka siedzi mi w głowie i ja tak nawiązać do niej chcę, bo muszę ją tu mieć :)

 

A włochata dżdżownica nabiera mocy urzędowej. Wstrzymałam się z pruciem, wrzuciłam do szafy i postanowiłam odczekać. Dajemy sobie nawzajem szansę, zobaczymy. Może kiedyś założę, choć wcale nie czuję się w tym dobrze, ale na prucie przecież zawsze będzie czas, więc niech poleży, co mi tam, może jak raz w motyla się niespodzianie przeobrazi :)  poczekamy, zobaczymy, niech sobie śpi.

Dobrej nocy. Śnij słodko.

358 total views, 1 views today

  • Ata

    Oooo! Jaka śliczna ta nowa włóczka! Taka koralikowa! Znaczy jak sznurek koralików wygląda.
    Czekam w takim razie na pokaz gotowego bolerka :-)

  • łał… ;) Zakup, pierwsza klasa ! ;) No, to czekamy na efekty ! :)

  • Sliczna wloczka, przesliczne bolerko bedzie. Jak marzenie :)

  • ja bym się tą dżdżownicą zaprzyjaźniła :)nic jej przecież nie brakuje a nowy nabytek aż ślinka cieknie :)

Facebook