co prawda dziś już grudzień? ale?

Zanim się serce rozełka
Czemu, a bo ja wiem
Warto zajrzeć do szkiełka
W barze „Pod zdechłym psem”
Hulał po mieście listopad
Dmuchał w ulice jak w flet
W drzwiach otwartych mnie dopadł
Razem do baru wszedł

 

 

Daj w nowym życiu, diable
Miłość i śmierć, jak w tem
Wiatr burzliwy na żagle
Myśl poza dobrem i złem
Znów będę bił się i kochał
Bujnie, wspaniale żył
Radość, a nie alkohol
Wlej mi, diable, do żył

343 total views, 1 views today

  • Anonymous

    Zajrzałam… jak zwykle, a tu taka niespodzianka. Cóż za przyjemność! Słucham i zachwycam się każdym słowem, każdym dźwiękiem. Jak dobrze, że są tacy wykonawcy jak Bajor, tacy poeci, tacy… mistrzowie kultury przez duże K.
    Dziękuję Aniu.

    Pozdrawiam
    Maria

  • Anullo, zapraszam do mnie po odznakę Kreatywnie bez końca :)

  • Uwielbiam go :)

  • ooo, Bajor – mój niegdysiejszy (choć i teraz też) idol (znam wszystkie jego piosenki), a że słowa cenię ponad wszystko, to upijam się nimi bez pamięci.

  • ja chce do baru pod zdechlym psem ……

  • Nie znałam tego. Bajora wielbię miłością starą, od dziecka.

Facebook