wiesz, wczoraj miałam sen…

Gdy uświadomiłam sobie co mi się dziś śniło, mocno się zarumieniłam. I był to rumieniec jak najbardziej uzasadniony, rumieniec z zawstydzenia. Śniła mi się bowiem moja aktualna robótka. Robótka nie dość, że w wersji ukończonej, to jeszcze miał ją na sobie ktoś zaglądający na mojego bloga. Jakiż to był piękny sen… A rzeczywistość? no cóż… bloga zaniedbałam kompletnie, a robótka co prawda cały czas pod ręką, ale głównie leży i kurz ją pokrywa. Skruszona przychodzę, by jedno i drugie ożywić.

Przetwarzam włóczkę Himalaya Padisah. Wychodzą śliczne paski, kolory bardzo płynnie przechodzą jeden w drugi, podoba mi się pod tym względem niesamowicie. Nieco mniej podoba mi się to, że włóczka się mechaci. Dół robótki zanim doszłam do góry zdążył się lekko co prawda, ale skudłacić i nie napawa to optymizmem. No skoro w czasie roboty tak się dzieje, to cóż będzie gdy zacznę dzianinę nosić, nie mówiąc już o praniu? Mam zrobiony przód i tył, zostały rękawki i golf, ewentualnie pasek.

To co mam wygląda mniej więcej tak:

padisah-016

padisah-005 padisah-007

padisah-008

Dziękuję za wszystkie komplementy na temat Jaśminy. Nie zmieniłam zdania, cały czas się mi podoba i świetnie się nosi :)  Schemat oczywiście mam i jak tylko uda się mi zeskanować, udostępnię. Włóczkę Himalaya Kashmir nadal uwielbiam, do tego stopnia, że nabyłam parę nowych motków :)  ale o tym następnym razem.

A na zakończenie coś do posłuchania, bo… wiesz, wczoraj miałam sen?… :)

Pod Budą - Nasze razem przez telefon
 

598 total views, 1 views today

  • Ata

    Jak zobaczyłam pierwszą fotkę, to pomyślałam o.. dżdżownicach…
    Ale w robocie robactwo zmieniło się w coś pięknego kolorystycznie!

  • Och, to nieładnie, że się tak mechaci… Szkoda by było, bo kolory są piękne, i takie paseczki a nie placki kolorów, jak to czasami bywa z takimi włóczkami wielobarwnymi. Trzymam kciuki, żeby się nie mechaciło już więcej! *^v^*

  • Nie miałam nazwy dla robótki, teraz już chyba mam – dżdżownica to będzie he he :) no dżdżownica jak nic :) :) :)

  • Dżdżownica to jest to! Mnie przeszły dreszcze jak spojrzałam na pierwsze zdjęcie, nie byłam pewna czy chce to czyta- brzydliwa strasznie jestem- ale myśle sobie- nie Anusiaczek na pewno o czymś innym pisze. Ha nie myliłam się i nie żałuje ze przeczytałam- ale kto w tez dżdżownicy chodził?

  • Glista zapowiada się świetnie ! ;)
    Sam mam komin z Padisaha… po praniu się nie zmechacił,więc chyba co się miało zmechacić, to się zmechaciło :)

  • Zawsze mam obawy co do cieniowanej wełny:)
    Wole robic ją na szydełku wtedy układa się całkiem inaczej. Jednak ta jest super gratuluje dżdżownicy

  • A ja właśnie dziergam komin z Padisaha

  • Ata

    Ania! I będziesz chodziła w dżdżownicy?? :-D

  • Anonymous

    polecam włóczkę eliam exklusiv.podobnie układaja sie kolory i jest bardzo miła i ciepła.Mam z niej zrobiony sweterek i bardzo dobrze sie go nosi.Pozdrawiam!basiacz

  • ślicznie wychodzi ta…dżdżownica,pozdrawiam

  • ja mam z tej włóczki zrobiony sweterek i jestem zadowolona, mam ochotę jeszcze na inny kolor ale u nas w sklepie tylko brązy

  • piękna ta włóczka , czekam na efekt końcowy

  • Zapraszam do mnie po wyróżnienie :)

  • Aniu zapraszam po wyróżnienie :)

Facebook