pogoda na chleb…

Pogoda za oknem była paskudna. Siedziałam w kuchni przy stole czekając na ucznia. Zadzwonił telefon. „Przepraszam, ale nie przyjdę, coś mi wypadło.” Do następnej lekcji 1,5 godziny. Szmat czasu! Patrzyłam na deszcz obijający się o szybę. Pomyślałam „Taka pogoda w sam raz na pieczenie. Tak dawno nie piekłam chleba. Zdążę, spokojnie zdążę.” Chwyciłam drożdże, cukier, … (przeczytaj więcej)

430 total views, no views today

Facebook